121 Eskadra Myśliwska


121 Eskadra Myśliwska w encyklopedii

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania „Uskrzydlony grot” w różnych kolorach Lot kpt. Bolesława Orlińskiego Warszawa – Tokio. Powitanie po powrocie do Warszawy; 1926 Samolot Orlińskiego i Kubiaka po powrocie z lotu Warszawa-Tokio-Warszawa na lotnisku mokotowskim w Warszawie Pokazy lotnicze w Katowicach październik 1931. Widoczne samoloty z godłem eskadry "skrzydlaty grot" Święto 2 pułku lotniczego w Krakowie – samoloty 121 i 122 eskadry myśliwskiej w locie; maj 1934

121 eskadra myśliwskapododdział lotnictwa myśliwskiego Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.

W 1925 sformowano dla 11 pułku myśliwskiego 113 eskadrę myśliwską. W 1928 eskadra weszła w podporządkowanie 2 pułku lotniczego i otrzymała nazwę 121 eskadra myśliwska i pod taką nazwą pozostawała do 1939. W kampanii wrześniowej walczyła w składzie III/2 dywizjonu myśliwskiego w ramach Armii „Kraków”.

Godła eskadry[1][2]:
  • biały znak geometryczny na tle niebieskiego kwadratu z białą obwódką – na samolotach Spad
  • uskrzydlony grot w różnych kolorach (zależnie od decyzji pilotów w 11 plot).
  • „skrzydlaty grot” w 2 plot[3][4]. Projekt – por. pil. Kazimierz Kuzian.

Uwaga: Nie mylić ze 121 eskadrą myśliwską 1 pułku lotniczego z lat 1925–1928.

Spis treści

Formowanie i szkolenie 113 eskadry myśliwskiej | edytuj kod

Wiosną 1925 na lotnisku mokotowskim sformowano dla 11 pułku myśliwskiego 113 eskadrę myśliwską. Wyposażenie stanowiły samoloty Ansaldo A.1 Balilla. Etat samolotów przewidywał 10 sztuk plus 3 zapasowe. Niedługo po sformowaniu eskadra otrzymała samoloty produkcji francuskiej „Spad 61C1”. Pod koniec 1925 eskadra przeniesiona została na lotnisko w Lidzie[1]. Wiosną 1926 podjęto prace przy oczyszczaniu i niwelacji pola wzlotów. Zintensyfikowano zajęcia teoretyczne i praktyczne dla personelu latającego.

W lipcu eskadra osiągnęła pełną gotowość mobilizacyjną, łącznie z opanowaniem przez pilotów programu doskonalenia myśliwskiego. W sierpniu zginął w locie treningowym na samolocie Spad dowódca eskadry kpt. pil. Ignacy Prawdzic-Sękowski. W tym też czasie pełniący obowiązki dowódcy eskadry por. pil. Kazimierz Kuzian zaprojektował godło jednostki – „uskrzydlony grot”[5].

Latem tego roku etatowy pilot eskadry por. pil, Bolesław Orliński dokonał przelotu trasą Warszawa–Tokio–Warszawa na seryjnym samolocie Breguet XIX B2. Przebyta odległość liczącą 22 600 km w czasie 121 godzin lotu w owym czasie była nie lada wyczynem[6]. W kolejnych latach w eskadrze prowadzono normalną działalność szkoleniową. Oprócz zajęć obowiązkowych organizowano w miastach i miasteczkach kresowych pokazy i popisy lotnicze. Ten rodzaj propagandy lotnictwa zjednywał nowej „broni” wielu oddanych przyjaciół i sympatyków[7].

Nowe koncepcje organizacyjne w lotnictwie wojskowym spowodowały w 1928 rozwiązanie 11 pułku myśliwskiego. Po manewrach letnich na terenie północno-wschodniej Polski eskadra odleciała do Krakowa. Tam w ramach 2 pułku lotniczego otrzymała numer 121[8].

Jako 121 eskadra myśliwska | edytuj kod

Rozkaz Departamentu Aeronautyki Ministerstwa Spraw Wojskowych L.dz. 700/tj. Og.-Org. z 23 czerwca 1928 dotyczący organizacji „mieszanych” pułków lotniczych składających się z dywizjonów różnego przeznaczenia spowodował rozwiązanie 11 pułku myśliwskiego. Jego dywizjon myśliwski wszedł w podporządkowanie dowódcy 2 pułku lotniczego i 14 lipca 1928 przeniesiony został z Lidy do Krakowa. Po dyslokacji 113 eskadra tego dywizjonu zostały przemianowane na 121 eskadrę myśliwską. Organizacyjnie weszła w skład III/2 dywizjonu myśliwskiego.Jej wyposażenie stanowiły samoloty Spad 61[2]. Przybyłe do Krakowa samoloty myśliwskie brały udział w różnych pokazach lotniczych popularyzując w ten sposób działania Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Jeden z takich pokazów tak opisuje pilot eskadry[9]:

Porucznik Jan Biały z naszego dywizjonu na pokazie w Katowicach „kropnął” beczkę na 50 metrach i skończył ją na ziemi. Zabił jedną kobietę, poranił kilka osób, a sam ciężko ranny przez pół roku był „reperowany” w szpitalach. W lotnictwie pozostał, ale do myśliwców już nie wrócił. Gdy w miesiąc po wypadku miał się odbyć kolejny pokaz lotniczy w Katowicach, organizatorzy obawiali się, że nikt nie przyjdzie. Zwaliło się narodu dziesięć razy więcej. A nuż samolot znowu spadnie?...

Od 1930 dało się zauważyć swoistą rywalizację z pilotami 122 eskadry. W tej ostatniej wyróżniała się słynna w Polsce „trójka Bajana”. Stąd też dowódca 121 eskadry polecił por. Stefanowi Łaszkiewiczowi sformowanie „konkurencyjnego” zespołu. Do dowódcy dołączyli ppor. Jana Pentza i kpr. Leopolda Flanka. Klimat, kunszt i efekty zespołowej akrobacji opisuje por.pil. Stefan Łaszkiewicz[9]:

Na jednym pokazie wystartowaliśmy ze skrzydłami połączonymi sznurkami. Po pętli wylądowaliśmy defilując przed publicznością, pokazując sznurki nienaruszone. Lądowaliśmy z wirażu. Sznurki całe... Lotnik czeski, kpt. Ambrus, który byt w pułku na stażu, gratulował mi po locie: pięknie, bardzo pięknie wyście se polatali. My też robimy w Czechach takie sztuczki dla publiki. Ten co patrzy do góry, nie wie, że to się rozciąga. Osłupiałem. – Co się rozciąga? – Ano te sznurki z gumy. – Nie mógł uwierzyć, że robimy to uczciwie.

Od 1930 sukcesywnie wprowadzano na wyposażenie eskadry samoloty Avia BH-33. Zwiększyło to bezpieczeństwo lotów, umożliwiając tym samym dalsze doskonalenie pilotów myśliwskich. W tym czasie etat samolotów w eskadrach myśliwskich wzrósł do 10 sztuk i nadal były używane Spady. Przejściowo dla treningu pilotów przydzielono kilka samolotów Wibault 70 C1[10]. W sierpniu i we wrześniu 1932 eskadra brała udział w koncentracji lotnictwa, zakończonej paradą powietrzną w Warszawie z okazji zwycięstwa w Challenge 1932. Na przełomie 1932/1933 eskadra została przezbrojona w samoloty PZL P.7a. Corocznie piloci eskadry brali udział w ćwiczeniach letnich i zimowych oddziałów lądowych. Zazwyczaj latem odbywała się szkoła ognia na Pustyni Błędowskiej, gdzie strzelano do celów naziemnych stałych i ruchomych. Latem 1934 eskadra uczestniczyła w ćwiczeniach lotniczych zorganizowanych przez dowództwo 3 Grupy Lotniczej na terenie Wielkopolski. Ćwiczenia te, bez udziału wojsk lądowych, obejmowały: zmiany lotnisk, zespołowe starty i lądowania, zbiórki w powietrzu i loty w dużych formacjach. Ćwiczenia zakończono defiladą powietrzną w Warszawie z okazji zwycięstwa Polaków w Challenge 1934. Począwszy od 1935 Departament Aeronautyki organizował każdego roku zawody lotnicze pilotów myśliwskich. W składzie reprezentacji pilotów myśliwskich 2 pułku, piloci 121 eskadry: plut.pil. Leopold Flanek i kpr.pil. Jan Kremski, walnie przyczynili się do zwycięstwa ekipy krakowskiego pułku[11]. Od wiosny 1936 w eskadrze następowała sukcesywna wymiana samolotów PZL P.7a na bardziej nowoczesne PZL P.11a. Latem eskadra odleciała do Warszawy na koncentrację lotnictwa, której ukoronowaniem była powietrzna parada nad stolicą. W 1938 eskadra otrzymała kilka samolotów PZL P-11c. W niektórych zamontowano 4 karabiny maszynowe. Zmiana powiększała wprawdzie siłę ognia, ale ograniczała w znacznym stopniu szybkość wznoszenia oraz zwrotność samolotu. Podczas akcji „Zaolzie” eskadra weszła w skład lotnictwa Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Śląsk” i dyżurowała „w alarmie” na lotnisku Aleksandrowice[12].

Działania 121 eskadry myśliwskiej w 1939 | edytuj kod

Rok 1939 przyniósł ustawicznie wzrastające zagrożenie ze strony III Rzeszy. Już wiosną niemieckie samoloty rozpoznawcze coraz częściej przekraczały granicę na znacznych wysokościach, penetrując polskie prace obronne w pasie nadgranicznym. Od połowy lipca eskadry myśliwskie 2 pułku organizowały zasadzki w rejonach Zawiercia i Wielunia.
Dowódca zasadzki ppor. pil. Wacław Król tak odnotował[13]:

Dowódca 2 pułku lotniczego w Krakowie, ppłk. pil. Stanisław Nazarkiewicz, otrzymał zarządzenie z Inspektoratu Obrony Państwa dotyczące wystawienia dwóch zasadzek myśliwskich w pobliżu granicy niemieckiej na odcinku zachodnim. Dywizjonem myśliwskim, składającym się z trzech eskadr myśliwskich – 121, 122 i 123 dowodził wtedy kpt. pil. Mieczysław Medwecki. Pełniłem wtedy funkcję zastępcy dowódcy 121 eskadry. 10 lipca przedpołudniem, w czasie normalnych zajęć lotniczych, zostałem nagle wezwany do d-cy dywizjonu. W jego gabinecie zastałem również d-cę 121 eskadry kpt. pil. Tadeusza Sędzielowskiego i d-cę 123 eskadry kpt.pil. Mieczysława Olszewskiego. Za chwilę pojawił się również ppor. pil. Erwin Kawnik, pełniący funkcję zastępcy dowódcy 123 eskadry. Medwecki zapoznał nas z nowym zarządzeniem i oświadczył, że Kawnik i ja zostaliśmy wyznaczeni na dowódców zasadzek. Rozpoczęła się krótka narada, w czasie której wytypowano pilotów i ludzi z obsługi technicznej samolotów, środki transportu i zapasowy sprzęt. Przebazowanie należało wykonać w trybie alarmowym, rzuty kołowe miały jeszcze tego dnia udać się na wyznaczone lądowiska i przygotować je do przyjęcia samolotów. Wszystko winno było odbyć się bez rozgłosu, pilotom nakazano lecieć na miejsce przeznaczenia na małych wysokościach. Na każdą zasadzkę zostało wyznaczonych po 6 pilotów i po 4 samoloty...

Niestety, zorganizowanie zasadzek dało wynik negatywny ze względu na zbyt małą prędkość polskich samolotów oraz dużą wysokość działania samolotów niemieckich. Po trzech tygodniach daremnych startów i bezskutecznych próbach dojścia do obcych samolotów, zasadzki zlikwidowano. Było to pierwsze rozczarowanie polskich pilotów. W lipcu 1939 wcielono do eskadry 4 absolwentów Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie oraz 2 absolwentów Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich. Od 20 sierpnia zorganizowano zasadzkę na lotnisku w Aleksandrowicach. Zadaniem jej była obrona powietrzna rejonu Śląska przed penetracją samolotów Luftwaffe. Doświadczenia z tej zasadzki były podobne do poprzednich. Polskie samoloty były zbyt powolne, by skutecznie zwalczać wywiadowcze Dorniery[14].

Mobilizacja eskadry | edytuj kod

Mobilizację sierpniową eskadra przeprowadziła na macierzystym lotnisku[3]. Telefonicznie i przez gońców ściągnięto pilotów na lotnisko Rakowice. Personel naziemny tankował i uzbrajał samoloty. Z magazynów pobierano i uzupełniano wyposażenie potrzebne do działań, wydawano pilotom broń osobistą –Pistolet Vis wz. 35. Mobilizacja nie objęła zasadzki myśliwskiej w Aleksandrowicach dowodzonej przez ppor. pil. Wacława Króla(4 PZL P.11c oraz 8 pilotów). Zasadzka było podporządkowana bezpośrednio dowódcy 2 pułku lotniczego, a dopiero 31 sierpnia jej piloci wrócili pod komendę dowódcy eskadry[15].

W nocy z 26 na 27 sierpnia rzut kołowy odjechał na lotnisko polowe. Personel latający wraz z samolotami pozostawał na krakowskim lotnisku. O świcie 31 sierpnia 16 P.11 i 1 RWD-8 dywizjonu odleciało na lotnisko alarmowe Balice. W ciągu dnia trwało nawiązywanie łączności ze sztabem Lotnictwa Armii „Kraków”[14].
Samo lotnisko tak opisuje kpr. pil. Piotr Zaniewski[16]:

Lotnisko polowe było w Balicach, to był majątek Radziwiłłów. Budynki były obszerne, tak że nie było kłopotu z zakwaterowaniem personelu. Oficerowie mieli kwatery w dworku, a piloci podoficerowie w jednym z budynków w folwarku. Muszę zaznaczyć, że nie było klucza alarmowego. Łączność telefoniczna była przez telefon z poczty w pobliskiej wiosce. Ja nie wiem, czy dwór miał telefon, czy nie. Dywizjon miał również radiostację, która została przydzielona do dowództwa kilka dni przed alarmem.

Walki eskadry w kampanii wrześniowej | edytuj kod

W kampanii wrześniowej eskadra walczyła początkowo w składzie lotnictwa Armii „Kraków”, potem pracowała na korzyść Sztabu Naczelnego Dowódcy Lotnictwa, a od 13 września weszła w skład Brygady Pościgowej. Z chwilą rozpoczęcia działań dysponowała 10 samolotami PZL P.11c, 1 września 6.00 zarządzono alarm i odprawę pilotów. Dowódca dywizjonu kpt. Medwecki zapoznał personel z aktualną sytuacją i powiadomił o stanie wojny z Niemcami. Podporządkowała sobie jednocześnie klucz 121 eskadry w składzie pchor. Gnyś i st. szer. Arabski. Pod dowództwem kpt. Medweckiego klucz wystartował w rejon Chrzanowa. W tym momencie nad lotniskiem Balice pojawiły się dwie grupy Heinkli 111 około 18 Junkersów 87. Startujący dowódca dywizjonu znalazł się przed frontem trójki Ju–87 i otrzymał długą serię. P.11 uderzył w ziemię w pobliżu lotniska[17]. Kapitan Wiórkiewicz wspomina[17]:

1 września około godziny 5.30 Niemcy wracali lotem niskim po bombardowaniu Krakowa. Medwecki startował pojedynczo i po oderwaniu się do ziemi dostał się pod ogień trójki Ju–87 powracającej z bombardowania lotem koszącym dokładnie nad naszym lotniskiem. Serie były celne. Musiał być zabity w powietrzu. Być może zapalił się już w powietrzu. Zwalił się 2–3 km poza lotniskiem. Podobno był poważnie popalony. Zwłoki kpt. Medweckiego zostały czasowo złożone w rodzinnym grobowcu ks. Radziwiłła w Balicach.

Tak zginął pierwszy polski pilot w II wojnie światowej. Zestrzelił go podoficer Franek Neubert ze Stuka–Geschwaders 2 „Immelmann”[18].

Startujący pchor. Gnyś wyszedł skrętem z pola ostrzału „Stukasów". W parę minut później zaatakował powracającą znad Krakowa grupę Dornierów i zestrzelił dwa samoloty. Na tę okoliczność pchor. Gnyś złożył pisemną relację, znajdującą się w Instytucie Historycznym i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie[19]:

1 września 1939 w godzinach porannych około godziny siódmej wystartowałem z lądowiska Balice koło Krakowa razem z dowódcą dyonu kpt. Medweckim. Dołączając do dowódcy dyonu na wysokości około 300 metrów zostaliśmy ostrzelani z tyłu przez przelatujące samoloty niemieckie. Silnym skrętem w lewo uciekłem z wiązki ognia. Samolot mój był na małej szybkości więc zwinął się i wyłapałem go tuż nad samą ziemią. Po wyciągnięciu w górę stwierdziłem, że samolot kpt. Medweckiego kołysze się ze skrzydła na skrzydło, utrzymując nierówny lot [...]. W pewnej chwili zauważyłem dwa samoloty niemieckie lecące z mojej lewej strony, około 100 metrów niżej. Leciały na kierunku Kraków–Olkusz. Zaatakowałem lecący w tyle. W pierwszej chwili zauważyłem, że strzelec do mnie strzelał, ale po kilku seriach przestał strzelać i lewy silnik zaczął lekko dymić. Wyrwałem w górę, a samoloty zaczęły schodzić w dół. Zaatakowałem powtórnie samolot, który poprzednio przeze mnie atakowany przechodził na moją stronę. Strzelec samolotu strzelał. Oddałem kilka długich i dobrych jak mi się wydawało serii i szedłem ostro w dół. Znalazłem się dość nisko nad ziemią. Po wyciągnięciu, samolotów już nie widziałem i sądziłem, że schowały się za wzgórze, pomimo jednak obserwacji kierunku lotu zobaczyć ich nie mogłem. Było to dla mnie dziwne. Widziałem coś dymiącego się na ziemi, ale temu się nie przyglądałem i wziąłem kurs powrotny na lotnisko. Samoloty przeze mnie atakowane były dwustatecznikowe i jak je wtedy określiłem, były to Dorniery. W drodze powrotnej zauważyłem palący się na ziemi samolot kpt. Medweckiego...

Około 7.00 w rejon Tarnowa wystartowały kolejne samoloty. Tam spotkano 18 He-111 i Do-17. Zniszczono 1 He-111 bez strat własnych. Zasadzka w Aleksandrowicach wykonała w ciągu dnia około 30 lotów, niszcząc w powietrzu bez własnych strat 2 He-111 i 1 Hs-126. Pierwsze zwycięstwa dla eskadry uzyskali plut. Flanek i kpr. Kremski. Z uwagi na brak łączności z centralą dozorowania powietrznego w Krakowie, kpt. Jasionowski wysłał w nocy 2 samochody z radiostacjami i obsługą pod Tyniec jako swoistą placówkę do współpracy z patrolującymi kluczami. Aparat okręgowej sieci dozorowania był bezużyteczny z braku połączenia centrali bezpośrednią linią z dywizjonem myśliwskim[19].

Rano 2 września wystartowali: ppor. Król i plut. Flanek oraz ppor. Nowak i pchor. Gnyś. Bombowce Luftwaffe, wykorzystując większą prędkość uciekały, wyrzucając ładunek na podmiejskie pola i łąki. Około 14.00 wystartowali ppor. Król i kpr. Zaniewski. Doszło do starcia z Me-110 – bez efektu[20]. Po 15. 00 ppor. Nowak ostrzelał bombowca, który spadł w okolicach Łaz. Samolot ten uznano za „uszkodzony”[21]. Tego dnia eskadra otrzymała z Bazy nr 2 uzupełnienie – 1 P.11c[22].

3 września o 6.20 polecieli trasą Olkusz–Zawiercie kpr. Kremski i st. szer. Arabski. St. szer. Arabski zestrzelił 1 Do-17, a drugiego wspólnie z kpr. Kremskim uszkodził. Z braku paliwa Arabski i Kremski przymusowo lądowali. Arabskiemu dostarczyła benzynę załoga ppor. rez. pil. Bazarnik i kpr. rez. mech. Strzelecki z plutonu łącznikowego nr 3. Kremski postarał się o paliwo, ale zaraz został zestrzelony przez własne oddziały. Samolot zniszczony, a pilot dotarł do jednostki dopiero w Kraczewicach. Około 7.00 alarmowo poderwano 9 pilotów 121 i 122 eskadry pod dowództwem ppor. Króla. W jednym starciu zestrzelony ppor. Król ratował się skokiem ze spadochronem, dołączając do eskadry dopiero w Podlodowie. Ppor. Nowak i plut. Flanek zestrzelili wspólnie 1 He-111. Po krótkim odpoczynku ppor. Nowak ponownie wystartował z podchorążymi Koczorem i Surmą. Starcie z Dornierami, ale bez wyniku[21]. W południe dowódca lotnictwa armijnego nakazał przesunięcie III/2 dywizjonu myśliwskiego na lotnisko Podlodów. Wieczorem samoloty odleciały na wskazane lotnisko. Po wylądowaniu, z braku obsługi, piloci zamaskowali samoloty i pełnili warty. Od 4 września ograniczono loty bojowe. Ppor. Nowak wystartował przeciw bombowcom atakującym Dęblin. W okolicach Radomia został ostrzelany przez własne OPL. 5 września ppor. Król i kpr. Zaniewski zestrzelili 1 Do-17, a o 16.00 dowódca dywizjonu otrzymał rozkaz przesunięcia na lądowisko Kraczewice. Tu eskadra przebywała 4 dni, działając patrolami. Na ogół działalność dywizjonu w tym okresie była mało efektywna[23]. Oderwanie jednostki od Armii „Kraków” pozbawiło wojsko powietrznej osłony w okresie odwrotu przy intensywnej działalności Luftwaffe[24].

8 września eskadra poniosła dotkliwe straty: w czasie pościgu za bombowcami zostali zestrzeleni w rejonie Puław przez własną artylerię przeciwlotniczą – dowódca eskadry kpt. pil. Tadeusz Sędzielowski i st. szer. pil. Marian Futro. Pchor. Chciuk był lekko ranny i zmuszony do lądowania. Po opatrzeniu rany, usunięciu awarii silnika i uzupełnieniu paliwa, powrócił do jednostki. Obowiązki dowódcy eskadry przejął ppor. pil. Wacław Król[23].

9 września klucz pod dowództwem pchor. Gnysia z plut. Flankiem i st. szer. Arabskim, zestrzelił w rejonie Kozienice–Puławy 1 He-111. W boju samolot Flanka został mocno postrzelany, ale pilot szczęśliwie wylądował w Kraczewicach. Po południu eskadra przegrupowała się na lotnisko Strzelce. 10 września piloci eskadry wykonali kilka lotów łącznościowych i rozpoznawczych. Ppor. Nowak, a po nim pchor. Chciuk rozpoznawali przeprawę niemieckiej kolumny zmotoryzowanej przez Wisłę. Ppor. Kawalecki poleciał z pocztą do kwatery Naczelnego Wodza w Brześciu, a kpr. Zaniewski dostarczył rozkazy dowódcy obrony Łucka[23].

11 września ppor. Nowak ponownie rozpoznał rejon Annopol–Ostrowiec Świętokrzyski–Sandomierz–Tamobrzeg, ostrzeliwując kolumnę samochodów na postoju między Annopolem a Ostrowcem. Pchor. Gnyś i plut. Flanek rozpoznawali obszar Góra Kalwaria–Dęblin, a pchor. Surma i kpr. Kremski rejon Sandomierz–Opatów i Zawichost–Annopol. Pchor. Koczor został wysłany do składów paliwa w Szastarce. Liczba i zasięg lotów były ograniczone deficytem paliwa. Sytuację poprawił dopiero przyjazd pchor. Koczora samochodem wyładowanym beczkami z benzyną, tak że można było częściowo zaopatrzyć dywizjon warszawski[25]. 12 września kpt. Jasionowski otrzymał rozkaz przejścia do dyspozycji dowódcy Brygady Pościgowej[26]. 13 września kpr. Kremski rozpoznawał rejon Rozwadów–Szastarka, a po południu cały dywizjon odleciał do Werby, skąd przegrupował się na lotnisko Petlikowice[27]. 14 września kpr. Kremski potwierdził zajęcie Zamościa przez niemieckie wojska pancerne. Dowódca dywizjonu wysłał „patrole benzynowe” do Tarnopola i Stanisławowa w poszukiwaniu paliwa. W ramach reorganizacji Brygady Pościgowej, 15 września, III/2 dywizjon myśliwski został uzupełniony samolotami i pilotami z innych jednostek. Nadwyżkę personelu odesłano do Kut. 16 września ppor. Kawalecki rozpoznawał obszar Rawa Ruska–Sokal–Lwów. 17 września pchor. Gnyś rozpoznawał rejon Czortkowa, a ppor. Kawalecki południowy pas nadgraniczny z ZSRR. Z rozkazu naczelnego dowódcy Lotnictwa po południu nastąpił odlot eskadry do Czemiowiec. Rzut kołowy przekroczył granicę polsko–rumuńską 18 września[28].

Obsada personalna eskadry | edytuj kod

Samoloty eskadry | edytuj kod

W początkowym okresie wyposażenie eskadry stanowiły samoloty Ansaldo A.1 Balilla. Niedługo po sformowaniu eskadra otrzymała samoloty „Spad 61C1”. Od 1930 na wyposażenie wprowazdano samoloty Avia BH-33. Przejściowo dla treningu pilotów przydzielono też samoloty Wibault 70 C1. W sierpniu i we wrześniu 1932 eskadra brała udział w koncentracji lotnictwa, zakończonej paradą powietrzną w Warszawie z okazji zwycięstwa w Challenge 1932. Na przełomie 1932/1933 eskadra została przezbrojona w samoloty PZL P.7a. Od wiosny 1936 w eskadrze następowała sukcesywna wymiana samolotów na bardziej nowoczesne PZL P.11a. W 1938 eskadra otrzymała kilka samolotów PZL P-11c. We wrześniu 1939 na uzbrojeniu eskadry znajdowało się 10 samolotów PZL P.11c.

Upamiętnienie | edytuj kod

Wypadki lotnicze | edytuj kod

W okresie funkcjonowania eskadry miały miejsce następujące wypadki lotnicze zakończone obrażeniami lub śmiercią pilota[38]:

  • 15 maja 1929, na skutek oderwania się skrzydeł w samolocie Spad, zginął por. pil. Wiktor Śliwa.
  • 14 kwietnia 1931, podczas indywidualnego treningu na Spad por. pil. Władysława Gosławskiego nie wyszedł z korkociągu. Pilot zginął na miejscu.
  • 25 września 1933 podczas lądowania na PZL P-7a por. pil. Antoni Ciosiński zderzył się z samolotem Aeroklubu Krakowskiego kołującym przez lotnisko.
  • 12 czerwca 1935 zginął w wypadku lotniczym pod Olkuszem na samolocie PZL P-7a kpr. pil. Jan Działak.
  • 17 marca 1938 zginął na samolocie PZL P.11 ppor. pil. Stefan Wełpa[12][e]
  • 30 grudnia 1938 po uderzeniu w komin fabryczny zginął na samolocie PZL P.11c kpr. pil. Mieczysław Janus.

Uwagi | edytuj kod

  1. Ustawa z dnia 9 kwietnia 1938 roku o powszechnym obowiązku obrony (Dz.U. z 1938 r. nr 25, poz. 220). W skład Sił Zbrojnych II RP wchodziły wojska lądowe nazywane ówcześnie wojskiem i Marynarka Wojenna. Wojsko składało się z jednostek organizacyjnych wojska stałego i jednostek organizacyjnych Obrony Narodowej, a także jednostek organizacyjnych Korpusu Ochrony Pogranicza.
  2. Dane podane przez Jerzego Pawlaka i Biuro Historyczne Lotnictwa w Londynie różnią się między sobą.
  3. Według danych Biura Historycznego Lotnictwa w Londynie.
  4. Wykaz zawiera obsadę jednostki według stanu bezpośrednio przed rozpoczęciem mobilizacji pierwszych oddziałów Wojska Polskiego w dniu 23 marca 1939, ale już po przeprowadzeniu ostatnich awansów ogłoszonych z datą 19 marca 1939[34].
  5. Tak opisał to wydarzenie świadek – ppor. pil. Wacław Król: ... samolot jego zderzył się z celem powietrznym – holowanym przez inny samolot rękawem. Prawdopodobnie pilot został uderzony w głowę żelaznym łączem linki holowniczej, co spowodowało jego omdlenie – stracił panowanie nad samolotem i z dużym kątem nurkowania zderzył się z ziemią[39].

Przypisy | edytuj kod

  1. a b Pawlak 1989 ↓, s. 375.
  2. a b Pawlak 1989 ↓, s. 151.
  3. a b c Pawlak 1991 ↓, s. 61.
  4. a b Pawlak 1982 ↓, s. 41.
  5. Pawlak 1989 ↓, s. 376.
  6. Pawlak 1989 ↓, s. 377.
  7. Pawlak 1989 ↓, s. 378.
  8. Pawlak 1989 ↓, s. 379.
  9. a b Pawlak 1989 ↓, s. 152.
  10. Pawlak 1989 ↓, s. 153.
  11. Pawlak 1989 ↓, s. 154.
  12. a b Pawlak 1989 ↓, s. 155.
  13. Pawlak 1989 ↓, s. 155-156.
  14. a b Pawlak 1989 ↓, s. 156.
  15. Łydżba 2012 ↓, s. 39.
  16. Łydżba 2012 ↓, s. 40-41.
  17. a b Pawlak 1991 ↓, s. 64.
  18. Pawlak 1982 ↓, s. 42.
  19. a b Pawlak 1991 ↓, s. 65.
  20. Pawlak 1991 ↓, s. 66.
  21. a b Pawlak 1991 ↓, s. 67.
  22. Pawlak 1982 ↓, s. 44.
  23. a b c Pawlak 1991 ↓, s. 68.
  24. Pawlak 1982 ↓, s. 45.
  25. Pawlak 1991 ↓, s. 68-69.
  26. Pawlak 1991 ↓, s. 69.
  27. a b Pawlak 1982 ↓, s. 46.
  28. Pawlak 1991 ↓, s. 70.
  29. a b Pawlak 1991 ↓, s. 71.
  30. Pawlak 1982 ↓, s. 47.
  31. PSP w II wojnie światowej
  32. Pawlak 1989 ↓, s. 151-156
    375-379.
  33. Rocznik oficerski 1939 ↓, s. 777-778.
  34. Rocznik oficerski 1939 ↓, s. VI.
  35. Pawlak 1991 ↓, s. 61-62.
  36. Pawlak 1982 ↓, s. 417.
  37. Łydżba 2012 ↓, s. 45.
  38. Pawlak 1989 ↓, s. 151–156.
  39. Łydżba 2012 ↓, s. 34-35.

Bibliografia | edytuj kod

  • Remigiusz Kasprzycki: Rakowice-Czyżyny w latach 1921–1955. Krakowskie lotnisko w służbie wojskowej i cywilnej. Kraków: Księgarnia Akademicka, 2010. ISBN 978-83-7188-448-1.
  • Izydor Koliński: Regularne jednostki ludowego Wojska Polskiego (lotnictwo). Formowanie, działania bojowe, organizacja i uzbrojenie, metryki jednostek lotniczych. Krótki informator historyczny o Wojsku Polskim w latach II wojny światowej. Cz. 9. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1978.
  • Łukasz Łydżba: Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. Poznań: Wydawnictwo „Vesper”, 2012. ISBN 978-83-7731-109-7.
  • Jerzy Pawlak: Polskie eskadry w latach 1918-1939. Warszawa: Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, 1989. ISBN 83-206-0760-4.
  • Jerzy Pawlak: Polskie eskadry w wojnie obronnej 1939. Warszawa: Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, 1982. ISBN 83-206-0281-5.
  • Jerzy Pawlak: Polskie eskadry w wojnie obronnej 1939. Warszawa: Wydawnictwo Komunikacji i Łączności, 1991. ISBN 83-206-0795-7.
  • Władysław Steblik: Armia „Kraków” 1939. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1975.
Na podstawie artykułu: "121 Eskadra Myśliwska" pochodzącego z Wikipedii
OryginałEdytujHistoria i autorzy