Bombardowanie Warszawy (1939)


Bombardowanie Warszawy (1939) w encyklopedii

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Bombardowanie Warszawy – seria nalotów wykonana przez Luftwaffe podczas obrony Warszawy we wrześniu 1939.

Stolicy Polski broniły pododdziały Ośrodka Obrony Przeciwlotniczej Warszawa (czynna OPL), bierna OPL oraz – do 6 września – Brygada Pościgowa. Ze względu na niepełne dane niemieckie (zniszczenie części archiwów pod koniec wojny) wszystkie szczegóły nalotów nie są znane.

Spis treści

Obrona przeciwlotnicza | edytuj kod

Obrona przeciwlotnicza stolicy składała się z (dane ze strony IPN)[1]:

  • 72 dział kalibru 75 mm
  • 24 dział kalibru 40 mm
  • 7 kompanii przeciwlotniczych karabinów maszynowych
  • kompanii balonów zaporowych
  • kompanii reflektorów

W jej skład wchodziły ponadto 54 myśliwce Brygady Pościgowej.

Radio Warszawa podawało publicznie zaszyfrowane komunikaty – dla lotnictwa i artylerii przeciwlotniczej – o zbliżających się samolotach wroga; jeden z takich komunikatów stał się znany za sprawą wiersza Antoniego Słonimskiego Przeszedł! Koma trzy! W sekcji linki zewnętrzne znajduje się nagranie z oryginalnym meldunkiem informującym o nalocie.

Zniszczenia miasta | edytuj kod

Zniszczenia miasta i straty w ludziach po stronie polskiej z powodu nalotów Luftwaffe są niemożliwe do ustalenia – w tym samym okresie trwało ostrzeliwanie artyleryjskie oraz walka na przedmieściach miasta. Ustalenie strat spowodowanych samymi tylko nalotami jest obarczone dużym błędem. Szacunkowe straty polskie z całego oblężenia zostały podane w artykule bitwa o Warszawę.

Bombardowanie dzielnicy żydowskiej | edytuj kod

22–23 września 1939, gdy w kalendarzu żydowskim wypadał Jom Kipur po przerwie w bombardowaniach, Luftwaffe celowo skoncentrowała swój atak na cywilną dzielnicę żydowską w Warszawie; celami ataku były zabudowania cywilne i synagogi[2][3][4].

Opinie na temat nalotów | edytuj kod

Opinie ogólne | edytuj kod

Film Oblężenie Juliena Bryana

Profesor Tomasz Szarota stwierdził w wypowiedzi na konferencji naukowej, że wielu ówczesnych świadków nalotu uznawało w swych dziennikach nalot z 25 września za „największe bombardowanie w dziejach ludzkości”. Przez 11 godzin 400 samolotów bombardowało miasto, Warszawiacy nadali temu dniu nazwę „lanego poniedziałku”[5]. W publikacji „Straty Warszawy” Tomasz Szarota przywołuje dziennik warszawianki Haliny Regulskiej:

Po wczorajszym zbombardowaniu szpitali, na dachu naszego szpitala zawiesiliśmy flagę z czerwonym krzyżem. To samo robiły i inne szpitale. Teraz Niemcy będą już wiedzieć, gdzie znajdują się szpitale i nie będą ich bombardować.

Szybko okazało się, że były to płonne nadzieje. Dnia 14 września Regulska zanotowała:

W szpitalach zdejmujemy na gwałt wywieszone flagi Czerwonego Krzyża. Okazuje się, że Niemcy nie tylko nie oszczędzają szpitali, lecz przeciwnie – specjalnie je ostrzeliwują. Ranni zdenerwowani i zaniepokojeni dopytują się, czy już zdjęliśmy flagi z dachu.

Regulska opisuje m.in. że niemieccy lotnicy celowo bombardowali szpitale, cmentarze oraz zniżali się wystarczająco nisko, aby ostrzeliwać ludzi z karabinów maszynowych. Regulska odnotowała zalecenie, aby nie podawać przez radio adresów szpitali oraz zdejmować z nich oznaczenia Czerwonego Krzyża, ponieważ zostają one wtedy natychmiast zbombardowane. Zdaniem niektórych historyków i publicystów głównym celem nalotów były gęsto zaludnione rejony Warszawy, gmachy użyteczności publicznej[6], osiedla domów mieszkalnych, obiekty kulturalne, szkoły i szpitale[7]; te ostatnie zaś bombardowano celowo. Ponadto niektórzy niemieccy lotnicy zrzucali bomby na chybił-trafił (według podchorążego Gluth-Nowowiejskiego, literatura wspomnieniowa). Pułkownik Tomaszewski wspominał, że „bombardowano nie stanowiska bojowe naszych oddziałów, lecz głównie miasto i ludność”[6]. Naloty na Warszawę są również określane jako bandyckie oraz terrorystyczne[8], co potwierdza przebywający w oblężonej stolicy dziennikarz Julien Bryan (jego filmy znajdują się w linkach zewnętrznych). Według Andrzeja Rzepniewskiego jednym z dowodów zbrodniczej działalności Luftwaffe nad Warszawą mają być większe straty spowodowane nalotami w centrum miasta od dzielnic podmiejskich, które były bliżej linii frontu.

Adolf Hitler nawiązał do bombardowań Warszawy w swoim przemówieniu z 8 listopada 1942, twierdząc że były one możliwie humanitarne i że pragnął ocalić kobiety i dzieci.

Opinie na temat zgodności nalotów z konwencją haską | edytuj kod

Wzbronione jest atakowanie lub bombardowanie w jakikolwiek sposób niebronionych wsi, domów mieszkalnych i budowli.

Artykuł 25 konwencji haskiej IV (1907)

Podczas oblężeń i bombardowań należy zastosować wszelkie niezbędne środki, ażeby w miarę możliwości oszczędzone zostały świątynie, gmachy, służące celom nauki, sztuki i dobroczynności, pomniki historyczne, szpitale oraz miejsca, gdzie zgromadzeni są chorzy i ranni, pod warunkiem, ażeby te gmachy i miejsca nie służyły jednocześnie celom wojennym. Obowiązkiem oblężonych jest oznaczyć te gmachy i miejsca za pomocą specjalnych widocznych znaków, które będą notyfikowane oblegającym.

Artykuł 27 konwencji haskiej IV (1907),

Zdaniem profesora Szaroty i wielu innych historyków Warszawa w 1939 spełniała kryteria miasta otwartego, dlatego jego bombardowanie było zbrodnią wojenną i działaniem niezgodnym z konwencją haską. Według Szaroty sugestie, że niemieckie lotnictwo do 25 września ograniczało bombardowanie do ściśle ograniczonych celów, są ewidentnym kłamstwem. Według Jerzego Bogdana Cynka:

Naloty bombowe, choć ostentacyjnie skierowane przeciw określonym obiektom wojskowym, pozostawiały załogom wielką swobodę w atakowaniu zastępczych celów przygodnych i od pierwszego dnia wojny nosiły charakter niczym nieskrępowanej działalności terrorystycznej przeciw ludności cywilnej miast i wsi polskich, nie wyłączając intensywnych bombardowań miejscowości zupełnie pozbawionych znaczenia militarnego. Puck, Warszawa i Wieluń były jaskrawymi tego przykładami.

Opinie na temat lotniczej obrony Warszawy | edytuj kod

Na pierwszym etapie pracy (1–6 września) Brygada Pościgowa, działająca według planu we względnie dobrze przygotowanych warunkach, wywiązała się z postawionego jej zadania obrony powietrznej Warszawy – w ciągu pierwszych dwóch dni całkowicie, a w ciągu następnych czterech dni w dużej mierze.

Jerzy Bogdan Cynk,

Zobacz też | edytuj kod

Przypisy | edytuj kod

  1. Olga Tumińska: Obrona przeciwlotnicza Warszawy (pol.). [dostęp 2010-02-16].
  2. Spencer Tucker, Priscilla Mary Roberts, (2004). Encyclopedia of World War II: a political, social and military history, ABC-CLIO, strona 1613.
  3. Adam Czerniakow Dzienniki, Wacław Lipiński Dziennik: wrześniowa obrona Warszawy 1939 r.; wstęp, komentarz i przypisy Jan Maria Kłoczowski. Warszawa 1989 , Wyd. „Pax”; ​ISBN 83-211-1061-4​.
  4. The making of the holocaust: ideology and ethics in the systems perspective André Mineau – strona 118.
  5. Wojciech Lada "Świadectwo reportera", Życie Warszawy 31 sierpnia 2009
  6. a b Zbigniew Wawer: Alarm dla miasta Warszawy!. 01-05-2009. [dostęp 2010-02-11].
  7. 69 lat temu rozpoczęła się obrona Warszawy, zaatakowanej przez hitlerowskie dywizje pancerne (pol.). 2008-09-08 10:16. [dostęp 2010-02-12].
  8. Joachim Trenkner: „Ten zbrodniarz Churchill” (pol.). [dostęp 2010-02-12].

Linki zewnętrzne | edytuj kod

Na podstawie artykułu: "Bombardowanie Warszawy (1939)" pochodzącego z Wikipedii
OryginałEdytujHistoria i autorzy