Gawęda szlachecka


Gawęda szlachecka w encyklopedii

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Gawęda szlachecka (pogadanka kontuszowa) – gatunek prozy narracyjnej ukształtowany w literaturze polskiej w I poł. XIX wieku, wywodząca się z gawędy[1]. Wyrosła z podłoża kultury sarmackiej, w której słowo mówione odgrywało rolę nieporównywalnie większą od pisanego, nawiązywała do opowieści powiatowych mistrzów gawędziarstwa, niezmiernie cenionych w życiu towarzyskim dworów i dworków przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. Kluczowa dla gawędy kreacja narratora, przeciętnego szlachcica, wspominającego u schyłku życia czasy młodości, wyznaczała tematykę – życie szlacheckiej prowincji, stylizację językową i apologetyczny stosunek do przedstawionego świata, idealizowanego w opozycji do zepsutej obcymi wpływami teraźniejszości. Rozwój gawędy szlacheckiej wiąże się z poszukiwaniem rodzimej tradycji, naczelną bowiem cnotą przywołanej przez nią dawności jest swojskość a tradycja narodowa utożsamia się tu jednoznacznie ze szlachectwem, toteż utwory tego rodzaju, propagowane i wysoko oceniane przede wszystkim w kręgach konserwatywnych, służyły rewaloryzacji szlacheckiej przeszłości[2].

Strona tytułowa wydania Kazania konfederackiego, Henryka Rzewuskiego, 1907

Gawęda szlachecka składa się z obrazków lub szkiców obyczajowych, połączonych postacią narratora, wywodzącego się ze środowiska szlacheckiego i będącego typowym jego reprezentantem[3]. Ma swobodną kompozycję, zawiera liczne dygresje, może nie respektować chronologicznej kolejności wydarzeń, charakteryzuje się obecnością elementów typowych dla mowy potocznej[4]. Czerpanie materii głównie z przekazów ustnych oraz konieczność zapewnienia narratorowi wiarygodności przez uczynienie go uczestnikiem lub świadkiem relacjonowanych zdarzeń kierowała uwagę autorów gawędy szlacheckiej na czasy stanisławowskie. Domeną ich zainteresowań była codzienność, życie domowe, a jeśli publiczne, to w skali powiatu: dwory, pałace magnackie, palestra, sejmiki. Z wydarzeń historycznych autorzy często wykorzystywali konfederację barską, czyniąc narratora barzaninem[2].

Cechy gawędy szlacheckiej można odnaleźć w Panu Wojskim (1830) Jana Chodźki, a także w niektórych częściach Pana Tadeusza (1834) Adama Mickiewicza, jednak właściwym inicjatorem tej odmiany gatunkowej był Henryk Rzewuski, którego Pamiątki Soplicy wydawane w latach 1839–1841 i 1844-45 stanowią najznakomitszą jej realizację. Dzieło to wywołało falę naśladownictw, sięgających aż po lata 80. XIX w., są to jednak w większości mało udane kopie pierwowzoru. Zarówno narrator, jak i podstawowe wątki uległy szybko konwencjonalizacji, przybierając formę stereotypów. Walor wielu z tych utworów ogranicza się więc do sfery pozaartystycznej, uchroniły jednak od zapomnienia liczne szczegóły obyczajowe, charakterystyczne postacie i anegdoty[2].

Obraz Juliusza Kossaka, Ostatni z Nieczujów na pielgrzymce, 1887

Gawędy szlacheckie pisali m.in.: Konstanty Gaszyński (Kontuszowe pogadanki, 1851), Stanisław Chołoniewski, Adam Gorczyński, Adam Amilkar Kosiński, Kazimierz Władysław Wóycicki, Władysław Syrokomla (Urodzony Jan Dęboróg, 1854), Wincenty Pol (Pamiętniki J. P. Benedykta Winnickiego, 1840–55). Z utworów wyższej rangi do gawędy szlacheckiej bywają zaliczane Preliminaria peregrynacji do Ziemi Świętej J.O. księcia Radziwiłła Sierotki Juliusza Słowackiego, wydawane w Tygodniku Literackim w latach 1840–1841. Na pograniczu gawędy szlacheckiej i powieści bądź opowiadań sytuują się Pamiętniki kwestarza (1843-45) oraz Obrazy litewskie Ignacego Chodźki, a także cykl Ostatni z Nieczujów (1853-55) Zygmunta Kaczkowskiego. Późną kontynuacją reprezentują dwie serie: Opowiadania imć pana Wita Narwoja rotmistrza Konnej Gwardji Koronnej (1873) i Nowe opowiadania imć Pana Wita Narwoya rotmistrza Konnej Gwardyi Koronnej (1884) pióra Władysława Łozińskiego[2].

Poszczególne elementy poetyki gawędy szlacheckiej, zarówno w postaci czystej, jak strawestowanej, odnaleźć można w wielu utworach XIX-wiecznych, w poezji np. pewne ustępy Beniowskiego (1841) Juliusza Słowackiego, Noc strzelców w Anatolii (1856) Karola Brzozowskiego, w prozie, szczególnie w takich gatunkach jak obrazek, szkic filozoficzny, w felietonistyce. Gawęda szlachecka odegrała także znaczną rolę w rozwoju polskiej powieści historycznej. W XX w. tradycję literacką gawędy szlacheckiej podjęli przede wszystkim Władysław Zambrzycki, Ksawery Pruszyński, Melchior Wańkowicz, a w parodystycznej stylizacji Witold Gombrowicz w Trans-Atlantyku (1953)[5][6].

Niektórzy pisarze tworzący gawędy szlacheckie | edytuj kod

Zobacz też | edytuj kod

Przypisy | edytuj kod

  1. Słownik terminów literackich 2005 ↓, s. 94.
  2. a b c d Zofia Lewinowa Gawęda szlachecka 1984 ↓, s. 289.
  3. Zygmunt Szweykowski Wstęp 2004 ↓, s. XXXII.
  4. Kazimierz Bartoszyński Gawęda prozą 2002 ↓, s. 314.
  5. Kazimierz Bartoszyński Gawęda prozą 2002 ↓, s. 317.
  6. Zofia Lewinowa Gawęda szlachecka 1984 ↓, s. 290.

Bibliografia | edytuj kod

  • Marek Król, Grzegorz Krupiński, Sułek Sułek: Słownik terminów literackich. Henryk Sułek (red.). Kraków: Zielona Sowa, 2005, s. 94. ISBN 83-7389-974-X.
  • Zofia Lewinowa Gawęda szlachecka. W: Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny A-M. Julian Krzyżanowski, od 1975 Czesław Hernas (red.). Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1984, s. 289–290. ISBN 83-01-01520-9.
  • Kazimierz Bartoszyński Gawęda prozą. W: Słownik literatury polskiej XIX wieku. Józef Bachórz i Alina Kowalczykowa (red.). Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 2002. ISBN 83-04-04616-4.
  • Zygmunt Szweykowski Wstęp. W: Henryk Rzewuski: Pamiątki Soplicy. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, 2004. ISBN 83-04-04676-8.
  • Alina Witkowska, Ryszard Przybylski: Romantyzm. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1999. ISBN 83-01-12108-4.
Na podstawie artykułu: "Gawęda szlachecka" pochodzącego z Wikipedii
OryginałEdytujHistoria i autorzy