Stefan Dąb-Biernacki


Stefan Dąb-Biernacki w encyklopedii

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania Stefan Biernacki (z prawej) i Kazimierz Hozer Stefan Biernacki nad Stochodem Stefan Biernacki wśród oficerów 1 pp w Beniaminowie Grób rodziny Dąb-Biernackich

Stefan Dąb-Biernacki (ur. 7 stycznia 1890 w Gnojnie, zm. 9 lutego 1959 w Londynie) – oficer Legionów Polskich, członek Polskiej Organizacji Wojskowej, uczestnik I wojny światowej i walk o niepodległość Polski w wojnie polsko-bolszewickiej oraz II wojny światowej, członek loży wolnomularskiej Tomasza Zana w Wilnie[1], generał dywizji Wojska Polskiego, zdegradowany w październiku 1940 roku i zwolniony z wojska.

Spis treści

Życiorys | edytuj kod

Dzieciństwo, młodość i działalność niepodległościowa | edytuj kod

Był synem Stanisława Biernackiego herbu Poraj i Cecylii ze Śniadeckich herbu Leliwa[2]. Miał sześcioro rodzeństwa: Julię Cecylię, Stanisława Adama, Witolda, Michała Zachariasza, Halinę i Józefa. W 1907 roku ukończył szkołę handlową w Warszawie i rozpoczął studia na Wydziale Rolniczym Towarzystwa Kursów Naukowych w Warszawie. Po studiach został asystentem w Akademii Rolniczej w Dublanach. Od 1907 roku brał udział w ruchu niepodległościowym. W 1913 roku ukończył szkołę podchorążych Okręgu Lwów i uzyskał odznakę oficerską tzw. „Parasol”.

Podczas I wojny światowej walczył od sierpnia 1914 do lipca 1917 roku w I Brygadzie Legionów Polskich. Dowodził kompanią, następnie batalionem w 1 pułku piechoty, po czym batalionem w 3 pułku piechoty.

10 lipca 1917 roku został zwolniony z Legionów Polskich bez prawa noszenia munduru legionowego[3]. W lipcu 1917, po kryzysie przysięgowym został internowany w Beniaminowie. Po zwolnieniu był dowódcą Polskiej Organizacji Wojskowej w Ciechanowie.

Służba w Wojsku Polskim | edytuj kod

Od listopada 1918 roku służył w Wojsku Polskim. W latach 1919 – 1920 walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, wykazując się dużą odwagą. Dowodził na krótko batalionem 32 pułku piechoty, po czym od grudnia 1918 do lutego 1919 roku tym pułkiem, następnie do grudnia 1919 roku 5 pułkiem piechoty Legionów. Od grudnia 1919 roku dowodził I Brygadą Piechoty Legionów. 22 maja 1920 roku został zatwierdzony z dniem 1 kwietnia 1920 roku w stopniu pułkownika, w piechocie, w grupie oficerów byłych Legionów Polskich[4]. W lipcu 1920 roku objął dowództwo 1 Dywizji Piechoty Legionów. Za udział w tych walkach został odznaczony Orderem Wojennym Virtuti Militari III, IV i V klasy, przy czym był w całym Wojsku Polskim jednym z trzech oficerów odznaczonych Krzyżem Kawalerskim i jednym z sześciu żołnierzy odznaczonych Krzyżem Złotym[5].

Po zakończeniu działań wojennych pozostał na stanowisku dowódcy 1 DP Legionów, która stacjonowała w garnizonie Wilno. 3 maja 1922 roku został zweryfikowany w stopniu pułkownika ze starszeństwem z dniem 1 czerwca 1919 roku i 50. lokatą w korpusie oficerów piechoty, a jego oddziałem macierzystym był 5 pp Leg[6].

31 marca 1924 Prezydent RP, Stanisław Wojciechowski na wniosek Ministra Spraw Wojskowych, generała dywizji Władysława Sikorskiego awansował go na generała brygady ze starszeństwem z dniem 1 lipca 1923 roku i 18. lokatą w korpusie generałów[7].

W czasie przewrotu majowego 1926 roku opowiedział się po stronie zamachowców[8].

11 września 1926 Prezydent RP Ignacy Mościcki zwolnił go ze stanowiska dowódcy 1 DP Leg. i mianował generałem do prac przy Generalnym Inspektorze Sił Zbrojnych w Warszawie[9]. W 1929 został przesunięty na stanowisko generała do prac przy Generalnym Inspektorze Sił Zbrojnych z siedzibą w Wilnie.

10 listopada 1930 roku Prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki nadał mu stopień generała dywizji ze starszeństwem z dniem 1 stycznia 1931 roku i 1. lokatą w korpusie generałów. Jednocześnie zezwolił mu na nałożenie oznak nowego stopnia przed 1 stycznia 1931 roku[10].

15 grudnia 1930 roku został mianowany inspektorem armii z siedzibą w Wilnie[11][12]. Na stanowisku tym pozostawał do września 1939 roku.

Na początku 1938 roku wydał podległym oficerom polecenie wymierzenia „sprawiedliwości”[13] miejscowym dziennikarzom, m.in. Stanisławowi Cywińskiemu w związku z jego recenzją w „Dzienniku Wileńskim” zawierającą passus „Polska nie jest obwarzankiem, jak powiedział pewien kabotyn” (co było aluzją do Józefa Piłsudskiego). Zażądał też osadzenia Cywińskiego w obozie w Berezie Kartuskiej. Oficerowie rozkaz wykonali: Cywińskiemu połamano żebra i skatowano do nieprzytomności. W wyniku pobicia ofiara straciła również lewe oko, a całe zajście odbyło się na oczach jego żony i córki[13]. Oficerowie zdemolowali także redakcję pisma oraz pobili redaktora naczelnego – Aleksandra Zwierzyńskiego, jego zastępcę – Zygmunta Fedorowicza oraz kilku pracowników w tym dwie kobiety[13][14]. Ani generał, ani sprawcy pobić nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności, natomiast osądzeni zostali pobici dziennikarze[15].

W maju 1939 roku generał doprowadził swoim postępowaniem wobec redakcji dziennika wileńskiego – „Słowo”, która broniła Stanisława Cata-Mackiewicza, do samobójczej próby słynnego zagończyka i bohatera wojny polsko-bolszewickiej ppłk. Jerzego Dąmbrowskiego – „Łupaszki”[16]. Strzał oddany w klatkę piersiową na szczęście ominął serce i zakończył się wielomiesięcznym pobytem w szpitalu.

Udział w kampanii 1939 roku | edytuj kod

W planie operacyjnym „Wschód” był przewidziany na stanowisko dowódcy Armii „Wilno”, natomiast w planie operacyjnym „Zachód” Marszałek Polski Edward Śmigły-Rydz powierzył mu dowództwo nad swym głównym odwodem – Armią „Warszawa”, później przemianowaną na Armię „Prusy”. W zamyśle Naczelnego Wodza miał to być najsilniejszy związek operacyjny WP. W ostatecznej wersji w jej skład miało wejść dziewięć wielkich jednostek: 3, 12, 13, 19, 29, 36, 39 i 44 Dywizja Piechoty oraz Wileńska Brygada Kawalerii.

1 września 1939 po południu wraz z I rzutem Kwatery Głównej Armii przybył do koszar 18 pułku piechoty w Skierniewicach i objął dowództwo nad 19 i 29 DP oraz Wileńską BK tworzącymi Północne Zgrupowanie w rejonie SkierniewiceRawa MazowieckaBrzeziny. 13 DP znajdowała się na Pomorzu, a 12 DP w garnizonach na terenie Okręgu Korpusu Nr VI. 3 i 39 DP (rez.) oraz część 36 DP (rez.) dopiero rozpoczęły mobilizację. 44 DP (rez.) przeszła w podporządkowanie dowódcy Armii „Łódź”. Tak więc w pierwszym dniu wojny obronnej generał dysponował zaledwie 30% przydzielonych mu sił.

Armia „Prusy” musiała wejść do walki po przełamaniu linii obronnych Armii „Łódź”. Dąb-Biernacki – opierając się na meldunkach dowódcy Armii „Łódź” generała Rómmla – podjął próbę zaatakowania czołówki nacierających wojsk i wydał rozkazy zajęcia pozycji do natarcia. Po samodzielnie przeprowadzonym rozpoznaniu okazało się, że meldunki generała Rómmla mają niemal dobowe opóźnienie, a nieprzyjaciel jest znacznie bliżej polskich pozycji. Próby wycofania przygotowujących się do ataku polskich dywizji (19. i 29.) nie powiodły się: zostały one zaatakowane podczas marszu, a następnie rozbite. 5 września odjechał z pola bitwy pod Piotrkowem, a co gorsza, wezwał z pola bitwy dowódcę 5 DP do Spały, w której w dodatku na niego nie zaczekał. Jego decyzje doprowadziły do pomieszania się oddziałów 19 i 29 DP. 6 września złożył Wodzowi Naczelnemu niezgodny z prawdą meldunek, że natarcie 19 i 29 DP na Piotrków nie powiodło się i że nastąpiło to z winy żołnierza. Jednocześnie żołnierze 81 pp głodowali bez taboru bojowego, a 77 pp od 3 IX nie miał gorącej strawy. Z wszystkich tych względów Dąb-Biernacki oskarżany jest o nieudolne dowodzenie, nieprzygotowanie Piotrkowa Trybunalskiego do obrony i obwiniany o klęskę piotrkowską. Dodatkowo nie wykorzystał swojego sztabu do zapobiegnięcia zamieszaniu, w którym odbywał się odwrót 19 i 29 DP[17]. Kompromitujące wręcz jest podsumowanie efektów działania północnego zgrupowania „Armii Prusy”: za Wisłę przedostały się szczątki 13 DP oraz drobne elementy 19 i 29 DP oraz Wileńskiej BK, z należących do piechoty 100 dział lekkich i 22 ciężkich przez rzekę przeszło najwyżej 6, z 12 dział brygady kawalerii – 8, z 50 czołgów Armii – 22.

Południowe zgrupowanie Armii Prusy dowodzone przez generała Skwarczyńskiego, w którego działania Dąb-Biernacki nie ingerował, zostało rozproszone na skutek bitwy pod Iłżą, toteż Dąb-Biernacki rozpoczął reorganizację podległych mu wojsk na wschodnim brzegu Wisły. Naczelny Wódz powierzył mu też dowództwo sformowanego 10 września 1939 roku Frontu Północnego w skład którego oprócz Armii „Prusy” wchodziły też wojska Grupy Operacyjnej Wyszków oraz Samodzielnej Grupy Operacyjnej Narew. W ciągu tygodnia odbudowane na pograniczu Mazowsza i Lubelszczyzny dywizje zostały wyprowadzone spod niemieckiego uderzenia i skoncentrowane na północ od Zamościa.

17 września 1939 roku, z powodu sowieckiego ataku na Polskę, nakazał przyśpieszyć marsz i zmienić jego kierunek na południowy. Próba przyjścia z pomocą wojskom Frontu Środkowego, dowodzonym przez generała Piskora, doprowadziła do drugiej bitwy pod Tomaszowem Lubelskim. Wspólne uderzenie wojsk niemieckich i sowieckich wymusiło kapitulację Frontu Północnego. Generał Dąb-Biernacki oskarżany był przy tym o porzucenie walczących oddziałów, a nawet o ucieczkę z pola walki w ubraniu cywilnym[18]. Obowiązek podpisania kapitulacji scedował na dowodzącego jedną z podległych mu armii generała Przedrzymirskiego.

Na uchodźstwie | edytuj kod

Generał Dąb-Biernacki przedostał się do Francji, jednak gen. Władysław Sikorski odsunął go – tak jak większość piłsudczyków – od wszelkich funkcji w Armii Polskiej na Zachodzie. Został osadzony w obozie oficerskim w Cerizay k. Angers dla „nieprawomyślnych” i „sprawców klęski wrześniowej”. Obóz zwany był przez oficerów „Wiśniowcem” w nawiązaniu do znanego w Polsce więzienia w Wiśniczu i do znaczenia francuskiego słowa „cerise” (wiśnia). Po upadku Francji w czerwcu 1940 roku oficerowie z Cerizay ewakuowali się do Anglii na własną rękę. Tu umieszczono ich na wysepce Bute u zachodnich wybrzeży Szkocji w dwóch obozach (Rothesay i Tignabruich) pod jedną nazwą Samodzielny Obóz Rothesay. W środowisku wojskowym wyspa Bute uważana była za obóz karny. W obozie prowadzono agitację przeciwko gen. Sikorskiemu. Przewodził temu gen. Dąb-Biernacki.

W połowie lipca 1940 roku zwrócił się do Naczelnego Wodza z prośbą o przeniesienie w stan spoczynku[19]. W liście do gen. Sikorskiego zarzucił mu odsunięcie doświadczonych dowódców, fałszywe informowanie Francuzów o przebiegu klęski wrześniowej, dzielenie oficerów na lepszych i gorszych, a także zaprzepaszczenie wojska we Francji. W dniach 17–20 października 1940 roku przed Sądem Polowym nr 3 w Londynie odbył się proces gen. Dąb-Biernackiego. Sąd uznał go winnym popełnienia czynów z artykułu 57 i 64 k.k.w., za co skazał go na karę dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności oraz degradację[20]. W listopadzie 1940 został zwolniony z wojska. Na życzenie władz polskich Dąb-Biernacki został osadzony w więzieniu brytyjskim. W kwietniu 1941 roku stanął przed Sądem Polowym nr 9 w Londynie pod zarzutem kierowania spiskiem przeciwko rządowi gen. Sikorskiego. W składzie orzekającym zasiedli: generał brygady Zygmunt Bohusz-Szyszko (przewodniczący), członkowie: kontradmirał Jerzy Świrski i gen. bryg. Stanisław Ujejski. Sprawny przebieg procesu zapewnił pułkownik audytor Tadeusz Jaskólski. Sąd uznał go za winnego popełnienia zbrodni kierowania antyrządowym spiskiem i skazał na cztery lata pozbawienia wolności i degradację[21]. Odbył rok kary pozbawienia wolności, po czym został zwolniony z powodu złego stanu zdrowia[19].

Gdy w 1943 stanowisko Naczelnego Wodza objął gen. Kazimierz Sosnkowski, Dąb-Biernacki został zwolniony z więzienia i wyjechał do Irlandii, gdzie zajmował się pszczelarstwem[22], (z wykształcenia inżynier rolnik). Po wojnie gospodarował na farmie w Walii. Został pochowany na Cmentarzu Brompton w Londynie.

Rodzina | edytuj kod

Generał Stefan Dąb-Biernacki był żonaty z Zofią Suchorzewską (1892-1988) córką Witolda (1857-1936) i Stefanii z Gołębiowskich (1868-1937). Zofia Suchorzewska była siostrą majora rezerwy kawalerii Leona Suchorzewskiego (1894-1970) i Felicji (1893-1986), żony generała brygady Michała Pakosza.

Ze związku z Zofią Suchorzewską miał dwoje dzieci: Zofię i Józefa.

Zofia Dąb-Biernacka ps. „Jagienka” urodziła się 8 sierpnia 1919 w Łomży. W czasie wojny walczyła w szeregach Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. Pełniła funkcję szefa łączności konspiracyjnej w Oddziale V Sztabu Komendy Okręgu AK Wilno. Została awansowana na kapitana i dwukrotnie odznaczona Krzyżem Walecznych. Zmarła 13 stycznia 2011 w Londynie.

Józef Dąb-Biernacki ps. „Józek” urodził się 19 marca 1924 w Wilnie. Tak jak starsza siostra był żołnierzem Armii Krajowej. Posiadał stopień kaprala podchorążego. Pełnił służbę w I plutonie 1 kompanii batalionu AK „Zośka”. W tym samym plutonie pełnił służbę plut. pchor. Andrzej Pakosz ps. „Paweł”, syn generała Michała Pakosza. „Józek” poległ 8 sierpnia 1944 na Woli.

Na przełomie października / listopada 1946 żona i córka generała zostały przeprowadzone z Krakowa przez „zieloną granicą” do Wiednia przez kuriera PSZ ppor. Jana Łożańskiego[23].

Opinie o generale | edytuj kod

  • płk dypl. Stefan Rowecki (opinia przedwojenna) – „Piękna przeszłość bojowo-liniowa. Dowódca kompanii i batalionu w Legionach. Dowódca pułku, brygady i dywizji (1 DP Legionów) w wojnie 1918-1920. Dotychczas wywierał poważną presję na tok wyszkolenia taktycznego wojska, niekoniecznie najlepszą. Zbyt negliżuje rolę lotnictwa i broni pancernej na wschodzie Europy. Wojnę przyszłą tutaj ciągle widzi zbyt zbliżoną do roku 1920. Jego metody z taktycznych ćwiczeń indywidualnych prowadzą do ogłupiania zarówno kierowników, jak i uczestników ćwiczeń. Reprezentuje bezwzględność i brutalność w przeprowadzeniu swoich zamierzeń. Czasem w rozwiązaniach swych może być nieprawdopodobnie ryzykowny. Umysł doktrynerski, nie nadający się do projektowania i realizowania skomplikowanych operacji. To typ dowódcy armii w wykonywaniu na przykład brutalnego, ściśle określonego zadania, na przykład przełamania lub obrony za wszelką cenę.”
  • płk dypl. pil. Marian Romeyko[24]

zyskał sobie opinię jednego z najbardziej walecznych, ale stanowił jedynie typ dowódcy batalionu lub pułku śmierci. Po wojnie 1920 roku został odznaczony, jak już wspomniałem, jako jeden z trzech oficerów w całej armii Orderem Virtuti Militari V, IV i III klasy. Zdobył sobie tym bardzo zaszczytną pozycję w wojsku, zgoła wyjątkową, a zarazem zobowiązującą, i winien był być wzorem rycerza i dżentelmena. W wojsku już nie patrzono, lecz wpatrywano się w niego. W latach powojennych, jako bardzo młody człowiek, został generałem i dowodził 1 Dywizją Piechoty Legionów w Wilnie. Pozbawiony możliwości wyładowania swej energii w boju, stoczył walkę «finansową» o Helenów, niezbyt sławną, jak dla sławnego żołnierza. Zapomniano mu to na dole, a co najważniejsze na górze, i to, być może, zwiększyło właściwy mu tupet, zarozumialstwo i pewność siebie. W parze z tym szła tępota ogólna, a zwłaszcza wojskowa, wynikająca zarówno z braku wykształcenia wojskowego, jak doświadczenia na wyższym szczeblu dowodzenia. Pozostawał faktycznie nadal dowódcą batalionu i nie wyszedł poza ten zakres wiedzy taktycznej. Tak przygotowany, już jako generał objął w latach trzydziestych Inspektorat Armii w Wilnie

Był to oficer o rzadko spotykanej odwadze osobistej i dużej energii. Znał taktykę piechoty. Miewał w niej «sezonowe» zainteresowania (np. ustawienie ckm lub drobne patrole piechoty wysyłane na znaczne odległości). Nie miał zdolności operacyjnych ani wykształcenia w tej dziedzinie. Nie miał też praktyki dowodzenia na tym szczeblu oraz współpracy ze swym sztabem w polu. Był złym wychowawcą oficerów. Bagatelizował wartość broni pancernej. Wierzył w wyższość nad nią dywizji piechoty na terenach Polski. Zwalczał na posiedzeniach KSUS (Komitet do spraw Uzbrojenia i Sprzętu) projekty rozwoju własnej broni pancernej

  • gen. Leon Berbecki – gen. Dąb-Biernacki wraz z szefem żandarmerii polowej – płk. Jur-Gorzechowskim zachowali się szczególnie okrutnie wobec generałów m.in. Tadeusza Rozwadowskiego i Włodzimierza Zagórskiego, którzy po zamachu majowym zostali uwięzieni w wojskowym więzieniu śledczym na Antokolu w Wilnie. Berbecki pisał m.in. „pułkownik Jur-Gorzechowski i generał Dąb-Biernacki, dowódca pierwszej dywizji Legionów, wprowadzili taki «regulamin» dla uwięzionych generałów, że graniczył on z torturami moralnymi a nawet fizycznymi”[26].
  • gen. Juliusz Rómmel (opinia powojenna propagowana przez GZP) – „Bardzo odważny i przedsiębiorczy dowódca pułku piechoty[27]. Sam piechur, zamiłowany w szybkich marszach, działaniach nocnych, opartych na zaskoczeniu. Niestrudzony dowódca różnych wypadów, zasadzek na tyły i flanki nieprzyjaciela, zdecydowany i przedsiębiorczy w naszej minionej wojnie z bolszewikami. Pewny siebie i swoich „doświadczeń”, zarozumiały, nie uznający żadnych nowych technicznych osiągnięć na Zachodzie, które nawet wyśmiewał i którymi pogardzał. Uważał, że tylko on ma rację i tylko on zna wojnę. Zupełnie lekceważył artylerię i inne bronie techniczne, w jego głowie nie mieściło się dowodzenie wielkimi jednostkami, wyobrażał sobie, że tak samo pójdzie mu to łatwo, jak dowodzenie batalionu lub kilka batalionów, jak w jakimś wypadzie nocnym lub odosobnionym. Nie chciał się uczyć i zwalczał w naszej armii ludzi, którzy byli innego zdania. Narobił tym dużo szkody naszemu wojsku, bo usuwał oficerów bardzo wartościowych. Miał swoje różne ulubione „sztuczki” i sądził, że to są jego wynalazki, a w rzeczywistości te „wynalazki” już dawno były w naszych regulaminach i stosowane były wszędzie. Generał bardzo nie lubiany w wojsku, nierówny w stosunkach służbowych i nietaktowny. Uznawał tylko autorytety legionowe, innych dowódców nie słuchał. Warchoł na dużą skalę! Druga wojna światowa pokazała, że swoją odwodową, najsilniejszą armię „Prusy” zmarnował i zniszczył w ciągu jednej doby, bo tak nią dowodził, że pomieszał wszystko, wprowadzając chaos i dezorganizację u wszystkich dowódców i w ich oddziałach – a potem zwalił całą winę na swoich żołnierzy, którzy według zdania wypowiedzianego wobec Marszałka Śmigłego, „nie chcieli się bić”. Typ ujemny pod każdym[28], wykorzystujący swoje stanowisko dla własnych korzyści materialnych.”[29]
  • Paweł Wieczorkiewicz (historyk) – „Oburza zaś powierzenie Dębowi-Biernackiemu, skompromitowanemu doszczętnie jako dowódca i oficer w początkowym etapie kampanii, kluczowego stanowiska w kolejnej jego fazie. W bitwie pod Tomaszowem Lubelskim, gdzie jego chaotyczne dowodzenie doprowadziło do kryzysu, ponownie zbiegł z pola walki, dając dowód nie tylko braku kompetencji, ale i tchórzostwa”[30].
  • Marian Porwit – „Gen. Dąb-Biernacki nie orientował się najwidoczniej ani w możliwości szybkiego ponawiania ciosów przez dywizję pancerną, ani też w możliwości wywalczenia powodzenia przez zmasowanie wielu fal czołgów lub po prostu przez obejście napotkanej mocnej obrony. [...] Przygotował pole walki w wadliwych kategoriach walki z piechotą, licząc, ze wszystko się w ostatnich godzinach zaimprowizuje, że na wszystko będzie czas. [Wydawane] rozkazy były samobójczym odebraniem sobie samemu wojsk, a żołnierzowi wiary w dowództwo i we własne siły. [...] I dowódca, i sztab Armii nie okazali temperamentu bojowego”[31]

Awanse | edytuj kod

  • chorąży – 29 września 1914
  • porucznik – 5 marca 1915 z pominięciem stopnia podporucznika
  • kapitan – 15 czerwca 1915 (15 lokata na liście starszeństwa oficerów piechoty Legionów Polskich z dnia 12 kwietnia 1917[32]
  • major – 2 grudnia 1918
  • podpułkownik – 1919
  • pułkownik – 1 kwietnia 1920 zweryfikowany ze starszeństwem z 1 czerwca 1919
  • generał brygady – 31 marca 1924 ze starszeństwem z 1 lipca 1923 i 18. lokatą w korpusie generałów
  • generał dywizji – 10 listopada 1930 ze starszeństwem z 1 stycznia 1931 i 1. lokatą w korpusie generałów
  • szeregowiec – degradacja w październiku 1940

Ordery i odznaczenia | edytuj kod

Przypisy | edytuj kod

  1. Cezary Leżeński, Legiony to braterska nuta... czyli od Legionów do masonów, Wolnomularz Polski, nr 40, listopad-grudzień 2003, s. 15.
  2. Stawecki 1994 ↓, s. 77.
  3. Odprawy Komendy Legionów Polskich, Centralne Archiwum Wojskowe, sygn. I.120.1.295b, s. 464 [1].
  4. Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 20 z 29 maja 1920 roku, poz. 527.
  5. Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 55 z 14 grudnia 1922 roku, s. 907 Krzyżem Kawalerskim Orderu Wojennego Virtuti Militari odznaczeni zostali również ppłk Gustaw Paszkiewicz i mjr Zygmunt Piasecki, natomiast Krzyżem Złotym wspomniani dwaj oficerowie, a także: ppłk Kazimierz Rybicki, sierż. szt. Kazimierz Sipika i sierż. Stanisław Jakubowicz.
  6. Lista starszeństwa 1922 ↓, s. 19.
  7. Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 32 z 2 kwietnia 1924 roku, s. 165.
  8. Antoni Czubiński, Przewrót majowy 1926 roku, Warszawa 1989, s. 184.
  9. Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 38 z 20 września 1926 roku, s. 308.
  10. Dz. Pers. MSWojsk. ↓, Nr 15 z 11 listopada 1930 roku, s. 323.
  11. Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 1 z 28 stycznia 1931 roku, s. 1.
  12. a b c Rocznik Oficerski 1932 ↓, s. 11.
  13. a b c Stachurski T., Ochrona pamięci Marszałka, czyli spór o obwarzanka, 6 kwietnia 2013 [w:] Histmag.org https://histmag.org/Ochrona-pamieci-Marszalka-czyli-spor-o-obwarzanka-7792/1
  14. Kalicki Wł., Honor obwarzanka, „Gazeta Wyborcza” (Duży Format), 2006-04-10, str. 18
  15. Uchwalenie ustawy o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, dostępne w Internecie, dostęp 2016-11-08
  16. T. Strzembosz, Saga o „Łupaszce” ppłk. Jerzym Dąmbrowskim, Warszawa 1996
  17. „Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 roku”, Wyd. Czytelnik Warszawa 1983, tom 2, strona 324-333
  18. Paweł Wroński, Nie będę bolszewikiem, Gazeta Wyborcza, 04.09.2009 [2]
  19. a b Kania 2014 ↓, s. 83 przypis 65.
  20. Kania 2014 ↓, s. 82.
  21. Kania 2014 ↓, s. 82-83.
  22. Piotr Stawecki, Generałowie polscy. Zarys portretu zbiorowego 1776-1945 Bellona Warszawa 2010, s.162.
  23. Jan Łożański: W więzieniach PRL. Powojenne wspomnienia kuriera z Sanoka. Brzozów-Rzeszów: Muzeum Regionalne PTTK im. Adama Fastnachta w Brzozowie, Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich – Instytut Pamięci Narodowej w Rzeszowie, 1991, s. 31, 33-36. ISBN 83-900130-0-2.
  24. Romeyko 1983 ↓, s. 614.
  25. Kopański 1990 ↓, s. 45.
  26. Pamiętniki generała broni Leona Berbeckiego, Katowice 1959, s. 195.
  27. W oryginalnym tekście było „i dywizji”, dopisek był przekreślony, a na marginesie było napisane odręcznie „skreślić”.
  28. W domyśle „względem”.
  29. Powojenna opinia gen. Juliusza Rómmla o generale Stefanie Dąb-Biernackim
  30. P. Wieczorkiewicz, Wrzesień 1939 – próba nowego spojrzenia, Mówią Wieki nr 9/2002
  31. „Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 roku”, Wyd. Czytelnik Warszawa 1983, tom 2, strona 329, 331, 332
  32. P. Stawecki podaje inne daty awansów: por. – 9 października 1914 i kpt. – 7 maja 1916
  33. a b Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 55 z 14 grudnia 1922 roku, s. 907.
  34. Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 8 z 26 lutego 1921 roku, s. 339.
  35. M.P. z 1936 r. nr 263, poz. 468.
  36. Zarządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej. „Dziennik Personalny Ministerstwa Spraw Wojskowych”. Nr 2, s. 17, 11 listopada 1936. 
  37. Monitor Polski Nr 259 z 10 listopada 1926 roku, poz. 727.
  38. M.P. z 1930 r. nr 98, poz. 143.
  39. Kronika. Wiadomości osobiste. „Głos Rzeszowski”, s. 4, Nr 17 z 16 kwietnia 1916. 
  40. Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 8 z 1 kwietnia 1922 roku, s. 250.
  41. Rocznik Oficerski 1928 ↓, s. 12.
  42. Dziennik Personalny MSWojsk Nr 12/1929, s. 238
  43. Dziennik Personalny MSWojsk. ↓, Nr 12 z 4 lutego 1925 roku, s. 51.

Bibliografia | edytuj kod

Linki zewnętrzne | edytuj kod

Kontrola autorytatywna (osoba):
Na podstawie artykułu: "Stefan Dąb-Biernacki" pochodzącego z Wikipedii
OryginałEdytujHistoria i autorzy