Wybory prezydenckie w Polsce w 2005 roku


Wybory prezydenckie w Polsce w 2005 roku w encyklopedii

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Wybory prezydenckie w Polsce odbyły się na terenie całego kraju oraz w kilkudziesięciu obwodach wyborczych ulokowanych za granicą Polski. W wyniku głosowania czwartym prezydentem III Rzeczypospolitej (a trzecim wybranym w wyborach powszechnych) został Lech Kaczyński, który zastąpił Aleksandra Kwaśniewskiego.

Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała oficjalnie 16 kandydatów. Na kartach do głosowania znalazło się 14 kandydatów, dwóch kolejnych wykreślono przed datą wyborów. Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się 9 października 2005, druga tura, do której przeszli Lech Kaczyński oraz Donald Tusk, odbyła się dwa tygodnie później w dniu 23 października 2005.

Spis treści

Kalendarz wyborczy | edytuj kod

18 maja 2005. Konferencja prasowa marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza i prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – ogłoszenie terminu wyborów
  • 18 maja 2005 marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz ogłosił, że wybory odbędą się 9 października. Ewentualna II tura miała odbyć się dwa tygodnie później – 23 października
  • do 15 sierpnia komitety wyborcze musiały zgłosić się do Państwowej Komisji Wyborczej z wnioskiem o rejestrację. Do zarejestrowania komitetu trzeba było zebrać minimum 1000 podpisów popierających kandydata danego komitetu. Po zarejestrowaniu się, komitety musiały zebrać 100 tys. podpisów z poparciem dla kandydata na prezydenta, a następnie zgłosić go do PKW (do 25 sierpnia do godz. 24:00)
  • 25 sierpnia upłynął termin powołania przez PKW okręgowych komisji wyborczych
  • do 4 września PKW miała podać do wiadomości publicznej informacje o granicach i numerach obwodów głosowania oraz siedzibach obwodowych komisji wyborczych. Pełnomocnicy komitetów wyborczych mieli czas do 9 września na zgłoszenie kandydatów do obwodowych komisji wyborczych
  • 9 września upłynął termin zgłaszania przez armatorów wniosków o utworzenie na polskich statkach morskich obwodów głosowania
  • do 18 września wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast musieli powołać obwodowe komisje wyborcze, a PKW podać informacje o numerach i granicach obwodów głosowania za granicą i siedzibach obwodowych komisji wyborczych, w których głosować mieli Polacy pozostający poza krajem
  • od 18 do 25 września żołnierze zasadniczej lub okresowej służby wojskowej, ratownicy odbywający służbę zasadniczą w obronie cywilnej, policjanci z jednostek skoszarowanych, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej pełniący służbę w systemie skoszarowanym, mieli czas na składanie wniosków o dopisanie ich do spisu wyborców w miejscowości, w której odbywają służbę

Obwody głosowania | edytuj kod

Kandydaci na Prezydenta Rzeczypospolitej | edytuj kod

Komitety wyborcze | edytuj kod

Zarejestrowano następujące komitety wyborcze kandydatów z wymaganą liczbą 1000 podpisów:

Oficjalni kandydaci | edytuj kod

Zarejestrowano następujących kandydatów z wymaganą liczbą 100 000 podpisów:

Ostateczni | edytuj kod

Wycofani | edytuj kod

Zmarły | edytuj kod

Charakterystyka zarejestrowanych kandydatów | edytuj kod

Afery związane z kampanią przedwyborczą | edytuj kod

Zobacz: Czarny PR w wyborach prezydenckich w 2005

Sprawa zakupu akcji PKN Orlen | edytuj kod

W końcu lipca tygodnik „Wprost” zarzucił Włodzimierzowi Cimoszewiczowi, że kupił akcje PKN Orlen w kluczowych dla losów spółki dniach (tj. gdy decydowała się sprawa zakupu pakietu akcji tej spółki przez Jana Kulczyka), zarabiając na tej transakcji około 160 000 złotych. Do posiadania tych akcji nie przyznał się zaś w oświadczeniu majątkowym[2]. Włodzimierz Cimoszewicz bronił się, iż był jedynie pośrednikiem, a akcje kupił za pieniądze córki i zięcia, zamieszkałych na stałe w Stanach Zjednoczonych. „Wprost” stwierdził wówczas, że kandydat dopuścił się przestępstwa skarbowego, gdyż nie zgłosił pożyczki urzędowi skarbowemu.

W 2009 córka Włodzimierza Cimoszewicza, Małgorzata Cimoszewicz-Harlan, wygrała przed sądem amerykańskim proces o zniesławienie, wytoczony tygodnikowi „Wprost”. Ława przysięgłych w Chicago orzekła, że informacje podane przez tygodnik są nieprawdziwe, w związku z czym znieważył on godność osobistą państwa Harlan; zasądzono kwotę odszkodowania w wysokości 5 milionów dolarów[3].

Sprawa Anny Jaruckiej | edytuj kod

11 sierpnia do komisji śledczej ds. PKN Orlen dotarło oświadczenie byłej asystentki Włodzimierza Cimoszewicza. Anna Jarucka twierdziła w nim, iż dostała jego pisemne pozwolenie (przedstawiła ksero) na zmianę treści jego oświadczenia majątkowego w kwestii akcji PKN Orlen, które nie były do niego wpisane. Zgłosiła się najpierw do Wojciecha Brochwicza, byłego wiceministra spraw wewnętrznych i oficera służb specjalnych, radcy prawnego i eksperta PO (członka jej Rady Programowej). Ten zainteresował tą sprawą posła Platformy, członka komisji ds. PKN Orlen Konstantego Miodowicza, który uwierzył w słowa Anny Jaruckiej i zdecydował się przedstawić tę sprawę opinii publicznej.

Wcześniej już członkowie komisji śledczej ds. PKN Orlen wezwali Włodzimierza Cimoszewicza do stawienia się przed nią. Ten jednak odmówił, co było szeroko komentowane w mediach.

Lewicowi działacze otwarcie oskarżali o prowokację służby specjalne. Tomasz Nałęcz, szef sztabu wyborczego Włodzimierza Cimoszewicza, w swoich wypowiedziach chętnie przypominał o posiadanym przez Konstantego Miodowicza stopniu pułkownika. Donald Tusk, unikający do tej pory wypowiedzi na temat sprawy Jaruckiej, nazwał Tomasza Nałęcza „najemnikiem Cimoszewicza”, ponieważ ten oskarżał PO o spreparowanie całej sprawy. Tomasz Nałęcz stwierdził, iż Włodzimierz Cimoszewicz pozwie Donalda Tuska do sądu za wypowiedź o „najemniku”. Do hipotezy o działaniach tajnych służb skutkujących wycofaniem się Włodzimierza Cimoszewicza z wyborów przychyla się Jarosław Kaczyński.[4]

Włodzimierz Cimoszewicz bronił się twierdząc, że zamiana oświadczenia w świetle prawa nie jest możliwa (można jedynie zamieścić aneks do oświadczenia majątkowego, poprawiający błędy). Jego upoważnienie było zaś nieudolnie podrobione, sygnowane nieużywanym faksymile, które miała przywłaszczyć sobie Anna Jarucka. Zdaniem marszałka Sejmu jego dawna asystentka mogła mieć żal do niego za odmowę protekcji w sprawie jej wyjazdu z mężem na placówkę zagraniczną (przedstawił wysłany do niego list z prośbą o poparcie). Istniała również kwestia problemów Anny Jaruckiej z prawem, dotyczących domniemanej dokonanej przez nią kradzieży pieniędzy.

Efektem dochodzenia prokuratury było ostatecznie przedstawienie zarzutów Annie Jaruckiej, między innymi o składanie fałszywych zeznań i ujawnienie tajemnicy służbowej.

Po tych wydarzeniach Włodzimierz Cimoszewicz zrezygnował ze startu w I turze wyborów. Powodami tej decyzji miały być według niego ataki ze strony oponentów politycznych na niego samego i jego rodzinę. Pozostali kandydaci odrzucali tę argumentację, podkreślając, że kandydat zrezygnował z uwagi na topniejące poparcie w sondażach.

31 maja 2010 Anna Jarucka została skazana na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 5 lat przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Uznano ją za winną wszystkich przedstawionych jej zarzutów, tj.:

  • posłużenia się fałszywym dokumentem, uprawniającym ją do zmiany oświadczenia majątkowego Włodzimierza Cimoszewicza z 2002
  • składania fałszywych zeznań przed komisją ds. PKN Orlen
  • ukrywania dokumentów MSZ (m.in. oryginalnego oświadczenia majątkowego Włodzimirza Cimoszewicza)[5]

Spór o biografię dziadka Donalda Tuska | edytuj kod

Polityk PiS Jacek Kurski w czasie kampanii prezydenckiej, stwierdził, że Józef Tusk, nieżyjący dziadek Donalda Tuska, ochotniczo wstąpił do Wehrmachtu.

Dla Jacka Kurskiego służba dziadka Donalda Tuska w Wehrmachcie miała być podstawą do zarzucenia kandydatowi PO proniemieckich poglądów. Donald Tusk odrzucił te oskarżenia, twierdząc, że jego dziadek nigdy nie służył w hitlerowskiej armii. Przeciwnicy zarzucili kandydatowi PO, że jako historyk musiał znać losy Józefa Tuska, ale ukrył je, obawiając się ich negatywnego wpływu na kampanię. Po kilku dniach media ujawniły pełną historię dziadka. Wielu Kaszubów czy Ślązaków zostało w czasie II wojny światowej zmuszonych do służby w Wehrmachcie. Józef Tusk był jednym z nich. Jednak po kilku miesiącach Józef Tusk zniknął z niemieckiej ewidencji.

Jackowi Kurskiemu zarzucono przedstawianie Józefa Tuska w fałszywym świetle. Lech Kaczyński przed drugą turą wyborów odciął się od działań Jacka Kurskiego, który został przez sąd partyjny wykluczony z PiS. Po wygranych wyborach przywrócono go jednak jako członka partii. Spór o dziadka kandydata PO stał się jednym z konfliktów, który mógł być jedną z przyczyn rozpadu przedwyborczej koalicji PO-PiS i utworzenia mniejszościowego rządu Kazimierza Marcinkiewicza, wobec którego Platforma znalazła się w twardej opozycji.

Pierwsza tura | edytuj kod

Oficjalne wyniki | edytuj kod

Zwycięzcy I tury wyborów w poszczególnych powiatach

W głosowaniu w pierwszej turze wyborów Donald Tusk z PO zwyciężył w 10 województwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubuskim, mazowieckim, opolskim, pomorskim, śląskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim, zaś Lech Kaczyński z PiS – w sześciu pozostałych: lubelskim, łódzkim, małopolskim, podkarpackim, podlaskim i świętokrzyskim. Pod względem powiatów Donald Tusk wygrał w 188 ze wszystkich, Lech Kaczyński – w 124, a Andrzej Lepper z Samoobrony RP – w 64. Jarosław Kalinowski z PSL zwyciężył w jednej gminie (położonej w województwie mazowieckim). Pozostali kandydaci nie wygrali głosowania w żadnej jednostce terytorialnej.

Frekwencja | edytuj kod

Według informacji podanej przez PKW frekwencja w wyborach do godz. 10:30 wyniosła w skali kraju 8,19%, a do godz. 16:30 – 34,58%. Ostatecznie do urn poszło 15 051 157 Polaków, a frekwencja w skali kraju wyniosła 49,74%.

Najwyższą frekwencję zanotowano w województwie mazowieckim (54,55%), a najniższą w opolskim (41,24%). Wśród powiatów najwyższą frekwencję zanotowano w Sopocie (64,06%), a najniższą w powiecie krapkowickim (32,44%).

Druga tura | edytuj kod

Druga tura wyborów prezydenckich odbyła się 23 października 2005. Wystartowało w niej dwóch kandydatów, którzy w pierwszej turze zdobyli najwięcej głosów. Wyborcy mogli głosować w niej na Donalda Tuska albo Lecha Kaczyńskiego.

Kandydaci | edytuj kod

Wyniki II tury w poszczególnych powiatach Wnętrze jednego z lokali wyborczych Uchwała Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 24 października 2005 r. w sprawie stwierdzenia wyników wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Oficjalne wyniki | edytuj kod

Frekwencja | edytuj kod

Według komunikatu podanego przez PKW do godziny 10:30 frekwencja w skali kraju wyniosła 8,56%. Najwyższa (28,53%) była w gminie Korzenna w powiecie nowosądeckim w województwie małopolskim, zaś najniższa (1,65%) w gminie Wądroże Wielkie w powiecie jaworskim w województwie dolnośląskim.

Do godziny 16:30 frekwencja w skali kraju wyniosła 35,45% i była wyższa w stosunku do pierwszego głosowania o blisko punkt procentowy. Najwyższa (60,13%) była w gminie Godziszów w powiecie janowskim w województwie lubelskim, zaś najniższa 16,29% w gminie Trzciel w powiecie międzyrzeckim w województwie lubuskim.

Najwyższą frekwencję zanotowano w województwie mazowieckim (54,55%), a najniższą w opolskim (41,24%). Wśród powiatów najwyższą frekwencję zanotowano w Sopocie (64,06%), a najniższą w powiecie krapkowickim (32,44%).

Kalendarium | edytuj kod

  • 19 marca

Lech Kaczyński rozpoczął prezentację spotów reklamowych na antenie TVP przed ogłoszeniem kalendarza wyborczego, co wywołało jednak kontrowersje, gdyż Państwowa Komisja Wyborcza uznała za niezgodne z prawem prowadzenie kampanii wyborczej przed oficjalnym ogłoszeniem kalendarza wyborczego.

  • 23 marca

PKW w swoim oświadczeniu uznała, że emitowanie spotów telewizyjnych jest dozwolone wyłącznie od 15 dnia przed terminem wyborów. Mimo to ukazały się również spoty z udziałem Donalda Tuska i Marka Borowskiego. Kandydaci i ich sztaby bronili się przed zarzutami, twierdząc, że spoty reklamowe promują ich partie, a nie osoby kandydatów na prezydenta.

  • 11 sierpnia

Anna Jarucka przesłała pismo komisji ds. PKN Orlen, dotyczące domniemanej zmiany oświadczenia majątkowego przez marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza.

  • 2 września

Zbigniew Religa oficjalnie ogłosił, że rezygnuje. Swoje poparcie przekazał Donaldowi Tuskowi[8].

  • 14 września

Z kandydowania zrezygnował Włodzimierz Cimoszewicz, nie udzielając żadnemu kandydatowi swojego poparcia oraz zapowiedział wycofanie się z życia publicznego[9].

  • 24 września

Zginął w wypadku samochodowym Daniel Podrzycki, kandydat Polskiej Partii Pracy[10].

  • 4 października

Maciej Giertych wycofał się z wyborów prezydenckich. Wezwał też innych kandydatów, którzy nie mają szans na zwycięstwo, aby również zrezygnowali, umożliwiając rozstrzygnięcie tych wyborów już w I turze[11].

  • 5 października

Leszek Bubel, Adam Słomka, Liwiusz Ilasz, Stanisław Tymiński i Jan Pyszko złożyli protest do PKW przeciwko dyskryminowaniu ich przez media publiczne.

  • 12 października

Partia Demokratyczna zdecydowała, iż w drugiej turze wyborów prezydenckich poprze Donalda Tuska.

  • 13 października

Marek Borowski stwierdził, iż w drugiej turze wyborów prezydenckich bliżej jest mu do Donalda Tuska i to na niego odda swój głos.

  • 14 października

Polskie Stronnictwo Ludowe i Jarosław Kalinowski poparli przed drugą turą wyborów prezydenckich kandydaturę Lecha Kaczyńskiego.

  • 18 października

Andrzej Lepper oficjalnie poparł kandydaturę Lecha Kaczyńskiego.

Finanse w kampanii | edytuj kod

Koszty kampanii zewnętrznej komitetów Donalda Tuska oraz Lecha Kaczyńskiego (źródło: Fundacja Batorego)

Zgodnie z prawem wszystkie komitety wyborcze złożyły raporty dotyczące wydatków do Państwowej Komisji Wyborcze. Raporty sztabów Donalda Tuska, Andrzeja Leppera, Leszka Bubla, Jana Pyszki, Liwiusza Ilasza oraz Janusza Korwin-Mikkego zostały odrzucone, co wiązało się z nałożeniem na nie kar finansowych. Komitet Donalda Tuska przekroczył limit sumy wydatków oraz zbyt wiele przeznaczył na ogłoszenia wyborcze w telewizji. Uchybienia innych komitetów miały różny charakter i dotyczyły zwykle niezgodności w finansach z prawem wyborczym. Sprawozdania Lecha Kaczyńskiego, Henryki Bochniarz, Marka Borowskiego, Jarosława Kalinowskiego, Stanisława Tymińskiego oraz Adama Słomki zostały przyjęte przez PKW.

Należy pokreślić, że komisja oceniała wyłącznie zgodność informacji przedstawionych przez komitety z ustawą. Jeżeli zataili niekorzystne wydatki lub posłużyli się „kreatywną księgowością”, PKW nie była w stanie ocenić skali takich zjawisk. Prawo nie zezwalało tej instytucji na rzeczywiste sprawdzenie wydatków poniesionych w czasie kampanii. Jeżeli komitet złamał prawo i sam na siebie nie doniósł w sprawozdaniu, zostało ono przyjęte.

Próbę niezależnej oceny faktycznych kosztów kampanii podjęła Fundacja Batorego. W sporządzonym raporcie oceniono zarówno jakość sprawozdań, jak i rzetelność w przedstawieniu rzeczywistych wydatków. Niezależni eksperci doszukali się wielu nieprawidłowości również w wydatkach komitetów, których sprawozdania zaakceptowała PKW[12]. Fundacja stworzyła zespół monitorujący, który w oparciu o niezależne dane szacował koszt reklam wyborczych. Potem przeprowadzono analizę raportów finansowych. Porównano sposób zaksięgowania wydatków z załączonymi fakturami. Okazało się, że komitet wyborczy Lecha Kaczyńskiego źle przypisał sporą część wydatków na kampanię zewnętrzną, co zmniejszyło oficjalną kwotę wydatków na tablice reklamowe.

W programie TVN 13 czerwca 2006 Jacek Kurski oskarżył komitet wyborczy Donalda Tuska o wykorzystanie billboardów odkupionych za bezcen od PZU w czasie kampanii wyborczej. Poseł PiS stwierdził, że pochodziły one z akcji na rzecz bezpieczeństwa na drogach „Stop wariatom drogowym”, którą ubezpieczyciel miał nagle przerwać, aby przekazać miejsca na reklamy kandydatowi PO. Według Jacka Kurskiego był to efekt zmowy między pracownikami PZU oraz sztabem Donalda Tuska[13]. W reakcji na doniesienia posła PiS, 19 czerwca prokuratora wszczęła śledztwo w tej sprawie[14].

W odpowiedzi 20 czerwca przedstawiciele sztabu Donalda Tuska zarzucili komitetowi Lecha Kaczyńskiego, że to on korzystał z usług firm, które wcześniej prowadziły kampanię „Stop wariatom drogowym”. Posłowie PO stwierdzili, że w sprawozdaniu komitetu wyborczego Kaczyńskiego wykazano zakup większej ilości tablic reklamowych za mniejszą sumę niż w sprawozdaniu komitetu Donalda Tuska. Zdaniem posłów Platformy miało to prowadzić do wniosku, że kandydat PiS kupował swoje billboardy niezwykle tanio[15].

Zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego | edytuj kod

Lech Kaczyński wygrał wybory prezydenckie, uzyskując poparcie 54,04% wyborców przy frekwencji 50,99%[16]. Po raz pierwszy w historii bezpośrednich wyborów prezydenckich w Polsce zwycięskiemu kandydatowi I tury wyborów nie udało się osiągnąć ostatecznego sukcesu w II turze.

Największe poparcie Lech Kaczyński uzyskał w drugiej turze w województwach: podkarpackim, lubelskim, świętokrzyskim, podlaskim, małopolskim, łódzkim, mazowieckim i kujawsko-pomorskim. Wygrał też w 249 powiatach (licząc grodzkie).

Ważność wyborów | edytuj kod

23 listopada 2005 Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych po rozpoznaniu wniesionych protestów wyborczych rozstrzygnął uchwałą (III SW 195/05) o ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej w dniu 23 października 2005.

Zobacz też | edytuj kod

Uwagi | edytuj kod

  1. Wysunięta przez Partię Demokratyczną – demokraci.pl.
  2. Wystartował jako kandydat niezależny.
  3. Wystartował jako kandydat niezależny.

Przypisy | edytuj kod

  1. Informacja o wydatkach z budżetu państwa poniesionych na przygotowanie i przeprowadzenie wyborów. pkw.gov.pl.
  2. Jarosław Jakimczyk, Tomasz Butkiewicz, Makler Cimoszewicz, „Wprost” nr 36/2005.
  3. Małgorzata Cimoszewicz wygrała proces przeciwko „Wprost”. gazeta.pl, 2 października 2009.
  4. Źródła teraźniejszości [w:] JarosławJ. Kaczyński JarosławJ., Polska naszych marzeń, wyd. I, Lublin: Akapit Sp. z o.o., 2011, s. 52, ISBN 978-83-7825-000-5 .
  5. Asystentka b. premiera skazana. polskieradio.pl, 31 maja 2010.
  6. Wydano 15 051 157 kart do głosowania; z urn wyjęto 15 046 350 kart, z których 99 661 było nieważnych.
  7. Wydano 15 439 684 kart do głosowania; z urn wyjęto 15 435 020 kart, z których 155 233 były nieważne.
  8. Religa rezygnuje na rzecz Tuska. nowosci.com, 2 września 2005.
  9. Anita Werner: Nieoficjalnie. Pointa, 2012, s. 104. ISBN 978-83-924991-4-5.
  10. Strona Daniela Podrzyckiego.
  11. Maciej Giertych wycofał się z wyborów prezydenckich. pb.pl, 4 października 2005.
  12. Wybory prezydenckie 2005, monitoring finansów wyborczych, Warszawa 2006, Program Przeciw Korupcji Fundacji im. Stefana Batorego realizowany przy współpracy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ​ISBN 83-89406-67-5​.
  13. Kurski: kampanię Tuska finansował PZU. wp.pl, 14 czerwca 2006.
  14. Afera billboardowa – prokuratura wszczęła śledztwo. money.pl, 19 czerwca 2006.
  15. „Firmy zw. z PZU obsługiwały kampanię Kaczyńskiego”. wp.pl, 20 czerwca 2006.
  16. Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 24 października 2005 r. o wynikach ponownego głosowania i wyniku wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2005 r. nr 208, poz. 1739)


Linki zewnętrzne | edytuj kod

Na podstawie artykułu: "Wybory prezydenckie w Polsce w 2005 roku" pochodzącego z Wikipedii
OryginałEdytujHistoria i autorzy