Wikipedysta:Mpfiz


Wikipedysta:Mpfiz w encyklopedii

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Po co tu jestem

Pojawiamy się na Ziemi na chwilę. Można ten czas wykorzystać różnie, ale miło jest pomyśleć, że poza pamięcią najbliższych pozostanie po nas coś więcej, że dorzucimy swoich kilka cegiełek, do konstrukcji, która sprawi, że świat będzie lepszy, mądrzejszy, bardziej zrozumiały. Nawet jeśli robimy to anonimowo, a wymiar naszych działań jest skromny.

Poza tym chyba się zakochałem w Wiki.

UserScan: utworzonelicznikuprawnieniawkładrejestrblokadyglobalny wkład (uprawnienia i blokady w innych projektach) • przesłane pliki











Spostrzeżenia i zamierzenia oraz małe credo:

  1. Brakuje wielu artykułów z fizyki (lub są w zalążkach) – trzeba to nadrobić.
  2. W artykułach fizycznych znajduję i poprawiam błędy, cóż – errare humanum est, dlatego innych proszę o życzliwą czujność, gdy mnie zdarzy się coś poplątać.
  3. W artykułach niefizycznych zdarzają się błędy fizyczne, które trzeba poprawić.
  4. Najważniejsza dla mnie jest jakość Wikipedii, abym mógł ją spokojnie polecać, jako godne zaufania źródło wiedzy z fizyki. Teraz do końca tak niestety nie jest.
  5. Urażona duma, przekonanie o własnej nieomylności to najwięksi wrogowie wikipedysty (patrz p. 4).

Co mnie śmieszy

  • Syndrom jednej książki. Niektórzy redagujący Wikipedię są tak przywiązani do pewnych definicji, nomenklatury i sformułowań, że gotowi są walczyć do upadłego, gdy znajdą jakiekolwiek odstępstwo od wczytanego wzorca. Podpierają się przy tym cytatami z książek (najczęściej jednej). Nie są w stanie zaakceptować, że inni mogą dane zagadnienie rozumieć inaczej, używać innych symboli. Nazywam to syndromem jednej książki, ponieważ autor takich wpisów zwykle ma za sobą bardzo mało lektur. Jeżeli ktoś przeczyta jedną książkę w życiu, to staje się ona dla niego biblią, w którą ślepo wierzy. Najśmieszniej jest wtedy, gdy jest to na przykład podręcznik "Przyroda dla klas IV".
  • Niewolnictwo terminów. Każda dziedzina wiedzy ma jakieś specyficzne dla siebie słownictwo. Jeżeli w artykule chemicznym pojawia się słowo "reakcja", to wiadomo, że chodzi o reakcję chemiczną. Ale to nie może oznaczać, że nie można w takim artykule pisać o zupełnie innej reakcji, np. laboranta na ochlapanie kwasem solnym. Używanie ścisłego terminu naukowego nie może wykluczać tych wyrazów z języka polskiego w czasem zupełnie innych znaczeniach. Oczywiście koniecznie trzeba unikać takich kontekstów, w których nie wiadomo jednoznacznie, o które znaczenie chodzi. Oto kilka przykładów:
    • prędkość w fizyce i prędkość jako synonim szybkości, tempa
    • kierunek wektora i kierunek w znaczeniu: strona (czyli w przypadku wektora, będzie to wówczas zwrot)
  • Masowe przyozdabianie artykułów informacją, że brak mu źródeł, bo
    • i tak każdy widzi, że źródeł brak
    • istnieje pewna kategoria artykułów tak trywialnych, że wstawianie do nich źródeł trąci pewną perwersją, zresztą bywają w nich źródła tak śmieszne, że może lepiej, gdyby ich wcale nie było
    • działalność ta jest mało konstruktywna


Dorobek

  • Ile edytowałem:
licznik 2 licznik 3

Do zrobienia

Niezbędnik

Wikiprojekt:Literaturoznawstwo

Portal Fizyka

Na podstawie artykułu: "Wikipedysta:Mpfiz" pochodzącego z Wikipedii
OryginałEdytujHistoria i autorzy