Leopard 2


Leopard 2 w encyklopedii

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania Leopard 2A4 MBT Leopard 2A5 Leopard 2A6M

Leopard 2niemiecki czołg podstawowy, następca czołgu Leopard 1. Pierwszy czołg III generacji[potrzebny przypis].

Spis treści

Historia | edytuj kod

W czasie trwania II wojny światowej III Rzesza była jednym z czołowych producentów sprzętu pancernego. W wyniku przegranej w tym konflikcie i podziału kraju, niemiecki przemysł zbrojeniowy w znacznej mierze przestał istnieć. Dopiero powstanie w 1949 roku Republiki Federalnej Niemiec oraz jej dość szybkie przyłączenie do Organizacji Sojuszu Północnoatlantyckiego w 1955 roku, umożliwiły odbudowę sił zbrojnych tego kraju i rekonstrukcję ośrodków produkcyjnych dla armii i na rynek cywilny.

Początkowo potencjał pancerny nowo powstałej Bundeswehry bazował na sprzęcie produkcji amerykańskiej. Czołgi średnie M47 i M48 Patton nie zyskały jednak większego uznania wśród niemieckich czołgistów[według kogo?]. Podkreślano znaczną paliwożerność, ociężałość, wysoką sylwetkę, a także trudności obsługowe amerykańskich maszyn. Dlatego w 1956 roku w RFN rozpoczęto prace nad nowym, własnym „czołgiem standardowym” (Standard-Panzer). Do programu wkrótce przyłączyła się Francja, a następnie także Włochy, dzięki czemu realne stało się skonstruowanie wspólnej maszyny (tzw. program Europa-Panzer)[1] dla sił zbrojnych trzech państw należących do NATO. Ostatecznie jednak drogi partnerów rozeszły się: Francuzi dokończyli rozwój maszyny oznaczonej jako AMX-30. Niemcy zaś zbudowali swojego własnego Leoparda (czyli po polsku lamparta lub panterę – wszystkie nazwy odnoszą się do tego samego gatunku dużych kotowatych). Ostatecznie zamierzenia konstrukcyjne dla nowego niemieckiego czołgu podstawowego zostały zakończone w 1963 roku, a już rok później ruszyła pierwsza produkcja seryjna nowej maszyny w zakładach koncernu Krauss-Maffei. We wrześniu 1965 roku pierwszy Leopard (następie Leopard 1) został przekazany do stanu sił Bundeswehry. Wozy te zastąpiły już mocno przestarzałe i nieefektywne czołgi średnie M47.

Na tle innych ówczesnych czołgów podstawowych z lat 60. XX wieku, niemiecka konstrukcja odznaczała się przede wszystkim wielką ruchliwością taktyczną na polu walki. Zawdzięczała to zaś bardzo dopracowanemu zespołowi napędowemu, złożonego z 830-konnego silnika wysokoprężnego Daimler-Benz MB 838 CaM 500 oaz dodatkowo hydromechanicznego układu przeniesienia mocy ZF 4 HP 250. Czołg był jednak dość słabo opancerzony, ponieważ zgodnie z przyjętą doktryną dla nowych niemieckich sił pancernych, to właśnie mobilność wozu miała decydować o przeżywalności czołgu na polu walki. Jej głównym uzbrojeniem była gwintowana armata, która była produkowana na brytyjskiej licencji – L7A3, kalibru 105 mm.

Opracowanie oraz produkcja własnego czołgu stanowiła silny bodziec dla odbudowy i rozwoju niemieckiego przemysłu zbrojeniowego Niemiec Zachodnich[według kogo?]. Czołg Leopard został sprzedany do wielu krajów w Europie oraz na Świecie. Kolejnym ważnym krokiem stała się teraz ekonomiczna oraz wojskowa współpraca z Amerykanami. Na początku lat 60. XX wieku, po drugiej stronie Atlantyku, na terenie USQA, rozpoczęła się tak zwana „era Roberta McNamary”, w odniesieniu do charyzmatycznego, ale kontrowersyjnego sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki. Pragnął on jak najlepiej usprawnić machinę logistyczną NATO, poprzez ujednolicenie sprzętu wojskowego państw należących do układu. McNamara bardzo szybko zwrócił uwagę na odradzające się siły zbrojne RFN. W 1963 roku oba państwa zawarły nowe porozumienie, na podstawie którego państwa te wspólnie miały opracować nowy czołg podstawowy dla sił zbrojnych NATO, mającego wejść na uzbrojenie w latach 70. XX wieku. Wspólny cel współpracy pomiędzy państwami został dość dobrze oddany w obu językach przez nazwę nowego programu: Main Battle Tank 70 (MBT70) i KampfPanzer 70 (KPz 70).

W rezultacie tej współpracy amerykańsko-niemieckiej, powstał projekt niejako bardzo awangardowej maszyny (jak na ten okres), na tle innych konstrukcji sił pancernych NATO – wyróżniającej się pod każdym względem. Bardzo niekonwencjonalny był[według kogo?] układ konstrukcyjny, z 3-osobową załogą zajmującą stanowiska w obrotowej wieży. Czołg ten otrzymał pancerz grodziowy, który chronił także przed promieniowaniem, oraz układ ochrony przed bronią masowego rażenia (system ochrony przed ABC). Uzbrojenie stanowiła (w amerykańskim i na początku niemieckiego projektu) armata-wyrzutnia kalibru 152 mm, która współdziałała z mechanicznym układem ładującym. Mogła ona wystrzeliwać pociski kumulacyjne (HEAT), burzące (HE) oraz kierowane pociski rakietowe typu Shillelagh. Uzbrojenie pomocnicze stanowiła automatyczne działko/armata kalibru 20 mm. MBT70/KPz 70 został wyposażony w nowoczesny układ zasilania armaty, system kierowania ognia wozu (SKO), który był w pełni zintegrowany z dalmierzem laserowym oraz dzienno-nocnymi przyrządami celowniczo-obserwacyjnymi. Bardzo precyzyjne układy stabilizacyjne (jak na ówczesne standardy), umożliwiały prowadzenie ognia podczas jazdy z dużą możliwością trafieniu w cel za pierwszym razem. Potężny zespół napędowy czołgu o mocy 1500 KM (koni mechanicznych), zapewniał maszynie jeszcze lepszą manewrowość niż w przypadku niemieckiego Leoparda. Hydropneumatyczne zawieszenie nie tylko poprawiało dzielność w terenie, lecz także umożliwiało sterowanie pochyleniem i przechyleniem kadłuba wozu.

Pomimo początkowo bardzo obiecujących wyników nowego czołgu dla NATO i zbudowania kilku prototypów, ostatecznie program MBT70/KPz 70, zakończył się spektakularnym fiaskiem. Od początku był obarczony bardzo dużym ryzykiem technicznym. Przeszkody, na jakie natrafiono podczas rozwijania programu, oraz może zbyt duże ambicje zespołów[według kogo?] prowadzących (tak amerykańskiego, jak i niemieckiego), spowodowały, że na siłę dążono do opracowywania swoich własnych podzespołów konstrukcyjnych dla czołgów. Przekreśliło to oczywiście jakąkolwiek szansę[według kogo?] na standaryzację produkcji i wymienność podzespołów. Stanowiło to przecież główny motor współpracy pomiędzy obydwoma narodami oraz dodatkowo generowało niepotrzebne już koszty i tak bardzo drogiego programu nowego czołgu. Przyjęte założenia techniczne oraz taktyczne miały stanowić kompromis, który był bardziej widoczny dla ówczesnych władz niemieckich, które w tym programie stanowiły stronę słabszą. W rezultacie powyższych czynników w kwietniu 1969 roku Niemcy ostatecznie zawiesili współpracę i zdecydowali się na rozpoczęcie własnego programu narodowego nowego czołgu. Ostatecznie parę lat później osamotnieni w programie Amerykanie, także skasowali swojego MBT70 w jego ostatecznej mutacji, która została nazwana XM803. Rozpoczęli wówczas prace nad własnym programem narodowym, tworząc już konstrukcję znacznie mniej awangardową, która niedługo później otrzymała nazwę XM1, stając się przyszłym Abramsem.

Jednak udział Niemiec Zachodnich w między narodowym przedsięwzięciu nie stanowił dla tamtejszych konstruktorów straty czasu[według kogo?]. W trakcie prac i użytkowania prototypów ich własnego KPz 70, na terenie RFN powstał bardzo nowoczesny zespół napędowy o mocy 1500 KM oraz układ hydropneumatycznego zawieszenia kadłuba wozu. Otwarty dostęp do wyników rozwoju w Ameryce czołgowych armat gładkolufowych oraz ich prowadzenie do użytku przez stronę radziecką w czołgach T-62, który wszedł na uzbrojenie Armii Radzieckiej – doprowadziło do rozpoczęcia badań nad własnymi konstrukcjami.

W trakcie trwania jeszcze programu MBT70/Kpz 70, na terenie Niemiec toczyły się dodatkowo również prace koncepcyjne dotyczące dalszych modernizacji czołgów Leopard. W 1967 roku na zlecenie resortu obrony RFN – przedsiębiorstwo Porsche przygotowało bardzo obszerny pakiet dalszych rozwiązań technicznych których wykorzystanie oznaczałoby de facto opracowanie całkowicie nowej konstrukcji czołgu. Vergoldeter Leopard („Leopard pozłacany”) miał otrzymać m.in.: całkowicie nowy zespół napędowy i zawieszenie kadłuba, przekonstruowany kadłub oraz nową wieżę, znacznie udoskonalony system kierowania ogniem i sprzężoną z głównym uzbrojeniem armatę automatyczną kalibru 30 mm.

Wiosną 1968 roku w RFN zdecydowano się o budowie dwóch prototypów nowego Leoparda. Zapisy umowy z Amerykanami, 1 1963 roku zabraniały partnerom prowadzenie jednostronnych praz nad własnym czołgiem podstawowym nowej generacji w czasie uczestnictwa w programie MBT70/KPz 70. Dlatego konstruowane maszyny oficjalnie zostały określone jako „wozy testowe” (Erprobungstrager). Miały one posłużyć do prób nowych podzespołów, które były opracowywane dla „Leoparda pozłacanego”. Do nowych prototypów bardzo szybko przylgnęła nazwa „Dzik” (Keiler)[1].

Wozy prototypowe ET 1 i ET 2 zostały skompletowane w 1969 roku. Na pierwszy rzut oka różniły się one od Leoparda 1 kilkoma ważnymi detalami: nieco wydłużonym kadłubem, jednak o tej samej wysokości, stanowiskiem kierowcy po prawej jego stronie oraz spawaną wieżą o ostrym zarysie (do tej pory czołgi Leopard 1 posiadały wieże o obłym kształcie, które tworzono metodą odlewania). Przód i boki wież czołgów prototypowych miały konstrukcję warstwową – osłona ta składała się z dwóch płyt stalowych, które były oddzielone od siebie pustą przestrzenią lub tworzywem sztucznym o małej gęstości. Układ taki, nazywany pancerzem grodziowym był wzorowany na KPz 70. Wozy ET (1 i 2) jako eksperymentalne, zostały jednak wykonane z tzw. miękkiej stali konstrukcyjnej, a nie pancernej. Napęd wozów stanowił silnik wysokoprężny Motoren-und-Turbinen–Union (MTU) MB 872 Ka-500 o mocy 1250 KM, który był połączony z hydromechaniczną transmisją ZF 4HP 400. W porównaniu z silnikami z serii 830, takimi jak MB 383 sprawiający w ruch Leoparda (1), nowe jednostki z serii 870 miały znacznie lepsze osiągi i bardziej korzystne parametry eksploatacyjne, były także zauważalnie niższe. Potężna jednostka napędowa pozwalała „Leopardowi pozłacanemu” na osiąganie znacznie lepszych parametrów i współczynnika mocy do masy, niż przecież i tak bardzo mobilnemu Leopardowi (1). Rozmiary zespołu pozwoliły na obniżenie przedziału napędowego kadłuba, dzięki czemu zwiększył się nieco zakres ruchu armaty w pionie po skierowaniu wieży czołgu w tył. We wnętrzu zdołano wygospodarować miejsce dla niewielkiego pomocniczego dwucylindrowego silnika wysokoprężnego Mercedes-Benz OM 636 o pojemności niespełna 1,8 litra. Jego głównym zadaniem było zasilanie (napędzanie) agregatu prądotwórczego o mocy 20 kW, który mógł być wykorzystywany w sytuacjach awaryjnych do przemieszczania się czołgu na bardzo niewielką odległość i bez możliwości kierowania wozem (tylko jazda do przodu i tyłu). Takie rozwiązania były w nieco zmienionej formie, wcześniej w szwajcarskich czołgach serii Panzer 58/61. Wykorzystywanie udoskonalonych wałków skrętnych, wykonanych z użyciem nowej technologii, poprawiło dzielność terenową nowej konstrukcji.

Uzbrojenie stanowiła opracowana przez koncern Rheimetall armata kalibru 105 mm o gładkim przewodzie lufy. Jej wymiary odpowiadały stosowanej w Leopardie 1 „sto piątce” L7A3, jednak nowa konstrukcja była zauważalnie cięższa – miała masę ponad czterech ton, w porównywaniu z niespełna trzema tonami brytyjskiej L7. Wozy te różniły się przede wszystkim zróżnicowanym systemem naprowadzania uzbrojenia oraz stabilizacji: w ET 1 zamontowano układ naprowadzania, który został opracowany przez przedsiębiorstwo Caddilac Cage, w drugim (ET 2) – przez przedsiębiorstwo Honeywell; w obu przypadkach są to firmy amerykańskie.

Nowością w przypadku prototypów Keilera było zastosowanie zintegrowanego systemu kierowania ogniem. Jego sercem był elektroniczny, analogowy przelicznik balistyczny. Działonowemu oddano do dyspozycji celownik-dalmierz EMES-12. Postał on z myślą o zastąpieniu używanego we wozach Leopard (1), przyrządu TEM-2. W przyrządzie zintegrowano dalmierz koincydencyjny, z bazą optyczną długości 1720 mm oraz laserowy. Zastosowanie dwóch różnych sposobów pomiaru odległości wynikało w tych czasach z braku jeszcze pełnego zaufania do techniki laserowej. Ówczesne dalmierze laserowe tego rodzaju bazowały wtedy na laserach rubinowych, które nie tylko bywały dość zawodne, ale także potrafiły podawać błędne wyniku pomiaru odległości do celu.

EMES-12 był stabilizowany zależnie w płaszczyznach pionowym oraz poziomym, co stanowiło niejako krok wstecz w porównaniu z rozwiązaniami zastosowanymi z KPz 70. W warunkach nocnych należało używać przyrząd teleskopowy z aktywnym noktowizorem – będący zarazem celownikiem awaryjnym. Do podświetlania terenu wokół wozu służył reflektor, który był podnoszony z wnęki z niszy wieży. Dowódcy wozu oddano do dyspozycji panoramiczny przyrząd obserwacjo-celowniczy nowej generacji PERI R12, stabilizowany w obu płaszczyznach.

Na stropie wieży pomiędzy włazami umieszczano wyrzutnię granatów odłamkowych. Broń ta była posadowiona na jednej obrotowej podstawie, która stanowiła jednocześnie pokrywę luku. Do ładowania odprzodowego, granatnik był wtedy wciągany do wnętrza przedziału bojowego.

Pierwszy z prototypów rozpoczął próby wojskowe w 1970 roku, drugi już w następnym roku. Projekt eksperymentalny wywarł duży wpływ na rozwój czołgu Leopard. W 1973 roku rozpoczęto produkcję seryjną Leopard 1A3, który teraz otrzymał nową spawaną wieżę, z tak zwanym pancerzem grodziowym, którą wzorowano na wozach Keilera. Już rok później do produkcji wszedł wóz Leopard 1A4, który został wyposażony w testowany wcześniej system kierowania ogniem w omawianych prototypach, gdzie zastosowano przyrząd EMES-12A1, który jednak nie posiadał dalmierza laserowego. Innym, niezwykle ważnym efektem prób Keilera, było zebranie doświadczeń, które miały zostać wykorzystane w trakcie realizacje programu nowego czołgu podstawowego.

W 1969 roku bezpośrednio po wycofaniu się Niemiec ze współpracy nad MBT70/KPz 70, w Republice Federalnej Niemiec rozpoczęto intensywny program narodowy ich nowego czołgu podstawowego. Nowe maszyny miały już w połowie następnej dekady zastąpić ze stanu już mocno przestarzałe czołgi średnie M48A2 Patton oraz kilka set lekkich dział/niszczycieli czołgów Kanonenjagdpanzer. Uznano, że tak ambitny harmonogram jest do zrealizowania, jeśli tylko niemieccy konstruktorzy aktywnie wykorzystają już zdobyte doświadczenie i podzespoły konstrukcyjne.

Jedną z pierwszych przymiarek było studium Eber (Odyniec). Projekt ten został opracowany w 1969 roku i stanowił niejako połączanie wcześniejszego KPz 70 i Keilera. Podobnie jak wozy eksperymentalne ET 1 i ET 2, Eber miał klasyczny układ konstrukcyjny. Bardzo zbliżone były również kształty pancerza wieży oraz kadłuba. Natomiast po KPz 70 przejęto zespół napędowy, hydropneumatyczne zawieszenie kadłuba oraz główne uzbrojenie – armato-wyrzutnię XM150 kalibru 152 mm i system rakietowego uzbrojenia kierowanego Shillelagh. Na wąskiej masce armato-wyrzutni zamontowano układ naprowadzania rakietowych pocisków kierowanych. W pierwszej odmianie nowego wozu, obsługa w wieży była 3-osobowa. Ładowniczy miał do swojej dyspozycji układ wspomagający proces ładowania, obsługiwał on również wyrzutnię granatów odłamkowych. Drugi wariant zakładał zastosowanie mechanicznego układu ładowania armato-wyrzutni. Magazyn amunicyjny zajmował przestrzeń we wnętrzu wieży czołgu, po jej lewej stronie. Taśmowy obrotowy donośnik mieścił 16 nabojów. Dla porównania oryginalne urządzenie zastosowane w KPz 70 mieściło w nim o 10 naboi więcej (26 sztuk). W trakcie działania tego mechanizmu, przemieszczał on amunicję na linię dosyłania. Dosyłacz umieszczono centralnie w niszy wieży. Uzbrojenie pomocnicze stanowiłyby armata/działko automatyczne kalibru 20 mm, które zamontowano na stropie po lewej stronie niszy wieży wozu.

W 1970 roku po oficjalnym rozpoczęciu prac nad nowym niemieckim czołgiem podstawowym, nazwanym następnie Leopard 2, projekt Eber został wtedy przemianowany na nazwę Leopard 2FK (FK: Flugkorper, pocisk rakietowy). Niemniej już wtedy jego przyszłość była mocno wątpliwa. System rakietowy Shillelagh, teoretycznie zapewniał stosunkowo wysokie prawdopodobieństwo trafienia innego czołgu lub celu z dużej odległości, samemu będąc bezpiecznym. Jednak w ocenie analityków Bundeswehry, w warunkach topograficznych zachodniej Europy (brak większej ilości dużych płaskich przestrzeni, pofałdowany teren), najważniejsze zalety tej broni nie mogły zostać optymalnie wykorzystywane. Także rozmiary tej broni powodowały, że jej zapas był mocno ograniczony, a sama broń była bardzo kosztowna, co znacznie ograniczało by i tak szkolenie załóg. Ponadto na terenie RFN, jeszcze w latach 60. XX wieku rozpoczęto pierwsze projekty opracowywania nowoczesnych armat czołgowych nowej generacji, które uznano za korzystną alternatywę dla amerykańskiej armato-wyrzutni. Czołgi w nie uzbrojone początkowo nazywano jako Leopard 2K (Kanone – armata). Dlatego jeszcze pod koniec 1970 roku ostatecznie anulowano projekt czołgu Leopard 2FK.

Leopard 2 – prototyp pierwszej generacji | edytuj kod

Po zaniechaniu prac nad czołgiem Leopard 2FK, teraz wysiłek konstruktorski skoncentrował się na projekcie Leopard 2K, którą nazwę niedługo później skrócono do Leoparda 2. Pęd przedsięwzięciu nadały wyniki prac nad uzbrojeniem nowej generacji, które zainicjowano w 1965 roku. Wówczas Niemcy całkowicie zdecydowali się na odejście od przewodów armatnich bruzdowanych, na rzecz o płaskościennym przewodzie lufy. Miały one strzelać amunicją, która była by stabilizowana brzechwowo: pociskami podkalibrowimi o znacznym wydłużeniu, wielozadaniowymi pociskami kumulacyjnymi, o działaniu przeciwpancernym oraz odłamkowym. Planowano tutaj zastosować naboje scalone z samospalającą się łuską z metalowym dnem do wielokrotnego wykorzystania. Wdrożenie do uzbrojenia nowoczesnej amunicji miało znacznie poprawić jej możliwości na tle amunicji z dział czołgowych kalibru 105 mm. Oznaczało by to także znaczną poprawę charakterystyk technologicznych i eksploatacyjnych, ponieważ płaskościenne działa czołgowe były prostsze w produkcji masowej oraz zużywały się w mniejszym stopniu niż ich odpowiedniki o bruzdowanym przewodzie lufy[1].

Nie jest tutaj wykluczone, że niemieckich konstruktorów były tak naprawdę wiedza jaką zdobyto na temat amerykańskich dział płaskościennych oraz nowoczesnej amunicji stabilizowanej brzechwowo, jakie zdobyto w trakcie wspólnej współpracy nad programem MBT70/KPz 70. Istotnym zastosowaniem ich we własnej konstrukcji mogła być zdobyta wiedza na temat czołgów średnich T-62 (gładkolufowa armata kalibru 115 mm), które były stosowane w Armii Radzieckiej.

Pierwsze próbne strzelania z doświadczalnych armat kalibru 105 mm, przeprowadzono jeszcze w 1966 roku w siedzibie koncernu Rheinmetall w Unterluss. Wyniki tych oraz następnych testów były na tyle obiecujące, że zastosowano je w prototypach Keilera. Na przełomie lat 60., a 70. XX wieku zainicjowano także dalsze prace nad armatami kalibru 120 mm, ponieważ uznano, że nie tylko większy kaliber pozwalałby nie tylko na eliminowanie pojazdów pancernych przeciwnika z większej odległości, ale także posiadało znacznie większy potencjał rozwojowy.

Drugim z najważniejszych opracowań planowanych do wykorzystania w programie nowego czołgu był zespół napędowy, który został bezpośrednio opracowany z myślą o czołgu KPz 70. Jego sercem miał być zespół MTU MB 873 Ka-500, rozwijający moc 1500 KM prze prędkości 2600 obrotów na minutę. Była to widlasta jednostka 12-cylindrowa, chłodzona cieczą, o pojemności 39,8 litra. MB 873 wyposażono w dwie turbosprężarki, z chłodnicami powietrza doładowującego. Silnik ten zblokowano z transmisją Renk HSWL 354. Dzięki hydrostatycznemu mechanizmowi kierowania zapewnia nieskończenie wiele możliwości obliczeniowych promieni skrętu, kierowca Leoparda 2 miał znacznie lepsze możliwości kontroli nad wozem podczas jazdy, niż jego koledzy który obsługiwali czołgi Leopard 1 czy w Keilerze. HSWL 354 otrzymał również bardzo wydajny zwalniacz hydrodynamiczny. W praktyce ten retarder realizował 90% pracy wykonywanej przez transmisję w czasie trwania procesu hamowania. Był również bardzo przydatny w czasie jazdy w warunkach górskich.

Głównym wykonawcom kontraktu na budowę czołgów prototypowych czołgów Leopard 2 został koncern Krauss-Maffei. Umowa ta opierała się na budowie aż 17 kompletów wież, które zostały oznaczone literami T o numerami 01 do 17 oraz kadłubów (PT01-17). Ostatecznie w trakcie programu zrezygnowano z budowy jednego kadłuba (PT12). Z prototypów, które pierwsze zostały skompletowane już w 1972 roku, na pierwszy rzut oka przypominały one czołgi Keilera, jednak zastosowano w nim zespół napędowy z KPz 70, wymusiło podniesienie stropu nad przedziałem napędowym.

Kadłuby i wieże, miały być testowane za równo w zestawach, jak i samodzielnie. Pomimo zewnętrznego podobieństwa, jednak znacznie się od siebie różniły z wykorzystanych części oraz całych podzespołów. Zróżnicowanie to pozwoliło niemieckim konstruktorom na gruntowne przetestowanie prototypów w poszczególnych konfiguracji i dokonanie najlepszego wyboru dla przyszłej specyfikacji.

Sześć kadłubów wykonano z miękkiej stali konstrukcyjnej, pozostałe z pancernej. Większość maszyn otrzymała zawieszenie z łącznie 14-stoma podwójnymi kołami jednymi, zawieszonymi za pośrednictwem wahaczy na drążkach skrętnych. Wałki te zostały wykonane ze stali o podwyższonych parametrach, dzięki czemu, w porównaniu z Leopardem 1, znacząco wzrosła wartość ich ugięcia. Wozy PT11 oraz PT17 otrzymały układ jezdny posiadający 12 podwójnych kół jezdnych z indywidualnym zawieszenie hydropneumatycznym. Posłużyły one do prób, których wyniki pozwoliły konstruktorom odrzucić to rozwiązanie na przecz znacznie prostszych i mniej zawodnych drążków skrętnych.

W części niemieckich prototypów wykorzystano oryginalne zespoły napędowe przejęto wprost od KPz 70, w innych fabrycznie nowe silniki i transmisje. Same różnice polegały także na użyciu odmiennych typów gąsienic, a także testów kutych lub odlewanych kół jezdnych. Testowano dodatkowo dwa różne modele pomocniczych agregatów prądotwórczych o mocy 9 kW, napędzanych dwucylindrowymi silnikami wysokoprężnymi o mocy 20 oraz 22 KM. Jeden z prototypów PT07 – został następnie sprzedany Amerykanom, który w wyniku jego prób posłużyły prawdopodobnie jako punkt odniesienia w czasie dopracowania projektu XM1.

Dziesięć wież (T01-10), zostało uzbrojonych w gładkolufowe działa kalibru 105 mm. W przypadku siedmiu pozostałych zdecydowano się na uzbrojenie w potężniejsze „sto dwudziestki”. Nowa armata stworzona przez koncern Rheinmetall, strzelała amunicją nieco cięższa od stosowanych w 105 mm, z prawie całkowicie spalającej się łuską (posiadające metalowe dno). Konstruktorzy zastosowali układ wspomagający bezpośrednie zasilanie armaty wozu. Miał on za zadanie ułatwić ładowniczemu oraz znacząco zmniejszyć ryzyko uszkodzenia naboju w trakcie trwania ładowania, zwłaszcza w czasie trwania jazdy terenowej z włączonym układem stabilizacji armaty. Po umieszczeniu naboju w karetce urządzenie stawiało go w pozycji dosyłania i zachowywało się niezależnie od ruchów wahadłowych armaty. Samo dosyłanie odbywało się ręcznie, przez ładowniczego.

Wszystkie wieże otrzymały obrotową wyrzutnię granatów odłamkowych w stropie wieży, oraz nieruchome wyrzutnie granatów dymnych po burtach wież. Ponadto na stropie T11 zamontowano automatyczną armatę/działko kalibru 20 mm. Podstawę pod instalację identycznego zestawu, umieszczono na T05.

W skład systemu kierowania ogniem wchodził m.in.: analogowy przelicznik balistyczny FLER-H, celownik i dalmierz optyczno-laserowy EMES-12, przyrząd obserwacji dowódcy PERI R12 oraz liczne czujniki: pochylenia czopów armaty, siły oraz prędkości wiatru, ciśnienia i temperatury powietrza, prędkości własnej wozu, a także temperatury ładunków miotających. Wieżę T16 oraz T17 wyposażono w układ diagnostyczny systemu kierowania ogniem. Leopard 2 miał dobre właściwości walki nocnej. PERI R12 był wyposażony w kanał nocny. W wieżach z armatami kalibru 105 mm, noktowizor został wbudowany z teleskopowy celownik awaryjny. Przyrządy do obserwacji nocnej mogły pracować w trybie pasywnym lub aktywnym – wówczas do podświetlania otoczenia służył podnoszony z wnęki w niszy wieży reflektor XSW-30U z filtrem podczerwonym. Ponadto w przypadku wież T11, T12, T16 oraz T17, wypróbowano dwa modele dodatkowych przyrządów noktowizyjnych. Urządzenie montowano obok reflektora w osobnym luku, którego podnosiło się teleskopowo. Zwierciadło przyrządu było stabilizowane w obu płaszczyznach. Noktowizor bazował na kamerze światła szczątkowego, tak uzyskany obraz był wyświetlany na monitorach kineskopowych, które umieszczono przy stanowiskach dowódcy i działonowego (celowniczego).

We wrześniu 1973 roku rozpoczęły się próby wojskowe prototypów Leoparda 2. Badano wówczas nie tylko poszczególne elementy wozów, lecz także poszczególne kadłuby i wieże w różnych konfiguracjach. Początkowo odbywały się one na poligonach znajdujących się w Republice Federalnej Niemiec. W 1974 roku dwa wozy prawdopodobnie wzięły udział w manewrach „Bold Guard”. Istotnym elementem badania możliwości czołgów były testy w skrajnych warunkach klimatycznych. Zimą 1975 roku kolejne dwa prototypy, jeden z armatą kalibru 105 mm, a drugi ze „sto dwudziestką”, odbyły intensywne próby w kanadyjskim ośrodku Shilo Camp. Temperatura wówczas spadała poniżej -45 stopni Celsjusza, a wozy miały wówczas okazję przedzierać się przez śnieżne zaspy. Wiosną niemieckie wozy zaś trafiły na rozpalony słońcem amerykański poligon doświadczalny Yuma, znajdujący się w stanie Arizona. Temperatura w cieniu sięgała +43 stopni Celsjusza, a w samym wnętrzu zanotowano temperaturę przekraczającą +60 stopni Celsjusza. Bardzo dużym wyzwaniem dla wszelkich, zwłaszcza ruchomych elementów zespołów napędowych i jezdnego był wszechobecny kurz i pył piaskowy.

Próby jezdne oraz ogniowe i eksploatacyjne udowodniły poprawność większości rozwiązań technicznych. Czołgi wówczas imponowały ruchliwością, które zawdzięczały m.in.: bardzo wysokiemu współczynnikowi mocy jednostkowej, wyższemu o połowę w stosunku do Leoparda 1.

W 1975 roku Leopard 2 był praktycznie dojrzałą konstrukcją, opracowaną zgodnie z harmonogramem i początkowymi założeniami. Jednak pomimo tego, nie został on wdrożony do produkcji w wypracowanej postaci technicznej i taktycznej. W tym czasie bowiem zachodziły bardzo istotne zmiany, które uwarunkowały się pojawieniem całkowicie nowych rozwiązań, jak i wydarzeniami na świecie.

Prototypy drugiej generacji[1]

Jednym z wymagań względem kolejnego niemieckiego „kota pancernego” było teraz utrzymanie masy bojowej, na poziomie umożliwiającej nowej konstrukcji przekraczania mostów przeprawowych (saperskich) o parametrach odpowiadającej klasie obciążenia wojskowego MLC 50 (ok. 45,4 tony). W trakcie prac warunek ten okazał się niemożliwy do spełnienia. Masa prototypów nowej generacji sięgnęła 50,5 tony.

Jeszcze w lecie 1973 roku przedsiębiorstwo Wegmann, odpowiedzialne za projektowanie wieży, zaproponowało rozwiązanie, pozwalające na odchudzenie czołgu o ok. 1,5 tony. W tej propozycji przyrząd EMES-12, którego szeroki tubus znacząco wpłynął na wymiary wieży, zastąpiono nowym urządzeniem; EMES-13, które było wspólnym dziełem koncernów Leitz oraz AEG-Telefunken. Był to celownik dalmierz z bardzo krótką bazą optyczną, mierzącą zaledwie 350 mm. W tym przyrządzie zastosowano bardzo nowatorski wówczas optoelektroniczny układ detekcji fazy, umożliwiający automatyczne uchwycenie ostrości (autofokus), a następnie korelację obrazów przechwyconych przez oba obiektywy, EMES-13 pozwalał na mniej więcej w ciągu jednej sekundy określić odległość do celu, znajdującego się w centrum pola widzenia obiektywów. W różnicy jaką wykorzystywały urządzenia posiadające wiązkę laserową, rozwiązanie to było całkowicie pasywne. Głowica EMES-13 była niezależnie stabilizowana w obu płaszczyznach. Wyposażono ją również w pasywny noktowizyjny kanał nocny.

Celownik planowano umieścić na nowej wieży, opracowanej przez Wegmanna. Ostry zarys jej bryły, zwężającej się klinowato ku przodowi, sprawiło że do wieży bardzo szybko przylgnęła nazwa Spitzmaus (ryjówka). Zmieniły się także nieco kształty kadłuba, upodobniając jego front do Keilera. Pojedynczą płaszczyznę górnej przedniej płyty „złamano”, odchylając fragmenty znajdujące się po bokach nad gąsienicami w tył.

Do budowy wieży jednak nie doszło. W październiku 1973 roku wybuchł kolejny konflikt arabsko-izraelski. Działania w czasie trwania tzw. Wojny Yom Kippur cechowały się niespotykaną do tej pory intensywnością walk pancernych. Same straty w dziedzinie broni pancernej były bardzo dotkliwe: Izrael stracił prawie 400 maszyn, natomiast Arabowie musieli spisać ze stanu bojowego ponad 2000 czołgów. Widoczna przewaga środków przeciwpancernych – granatników piechoty i zestawów przeciwpancernych pocisków kierowanych oraz przeciwpancernej amunicji armatniej sprawiła, że niektórzy analitycy zaczęli powoli wieścić koniec istnienia czołgów na współczesnym polu walki.

Wnioski analityków Bundeswehry były zgoła odmienne. Główną przyczyną tego stanu był postępujący rozwój techniczny w dziedzinie pancerza. Pod koniec lat 60., w Niemczech opracowano nowe rodzaje osłon pancerzy warstwowych, eksperymentowano również z pancerzami reaktywnymi. Ponadto na początku lat 70. XX wieku wybrana grupa niemieckich wojskowych i naukowców związanych z przemysłem zbrojeniowym została zapoznana z brytyjskimi osiągnięciami w dziedzinie osłon specjalnych. Ujawnienie wiedzy na temat układu ochronnego, które rozwijano na Wyspach Brytyjskich od 1963 roku, pod kryptonimem „Burlington”, było związane z zainicjowaniem brytyjsko-niemieckiego programu czołgu przyszłości (Future Main Battle Tank – FMBT), który miał wejść do służby na początku lat 80. XX wieku. Nowa osłona zapewniała 3-krotny przyrost odporności na ostrzał bronią kumulacyjną w porównaniu z klasycznym jednolitym pancerzem stalowym o tej samej grubości i masie.

Zgodnie z dwustronną umową wiedza o brytyjskim „Burlingtonie” miała zostać wykorzystana przez Niemców wyłącznie w pracach nad FMB. Ostatecznie sam program nie przyniósł powodzenia, choć na terenie samych Niemiec doprowadził do powstania interesujących prototypów tzw. czołgów kazamatowych. W 1976 roku obie strony zdecydowały się na ostateczne zakończenie współpracy. Do dziś nie za bardzo wiadomo w jakim stopniu brytyjski pancerz zainspirował niemieckich konstruktorów. Nie ulega jednak wątpliwości, że już w 1973 roku projekt Leoparda 2 został już wtedy mocno przewartościowany. Właściwe wykorzystanie możliwości osłon specjalnych, wymagało jednak zwiększenia objętości i masy układu ochronnego wozu. Wobec tego zdecydowano się na podniesienie limitu klasy obciążenia wojskowego do MLC 60 (54,4 tony) i wyznaczono wówczas wieżę T14 jako demonstrator nowego pancerza.

W wyniku przebudowy wieża, przemianowana na T14 mod., zmieniała dotychczasową formę. Przód i boki, chronione osłoną warstwową, stały się niemal pionowe. Klinowatą, szeroką i mocno wydłużoną maskę armaty zastąpiła węższa, pudełkowata w kształcie. Zamiast przyrządu EMES-12 i charakterystycznych wycięć dla jego obiektywów, zastosowano EMES-13. Celownik został umieszczony w wycięciu pancerza, po prawej stronie od uzbrojenia. Z demonstratora usunięto wyrzutnie granatów dymnych. W celu zwiększenia przeżywalności czołgu i załogi zdecydowano się na całkowicie usunięcie systemów elektrohydraulicznych i ich zastąpienie systemami całkowicie elektrycznymi napędami obrotu wieży i naprowadzania uzbrojenia głównego. Część jednostki ognia, która miała służyć do natychmiastowego użytku została zainstalowania w magazynie amunicyjnym, który znajdował się w niszy wieży (15 sztuk nabojów), odseparowanych od przedziału bojowego przesuwanych grodzią pancerną. W stropie ponad tą niewielką przestrzenią umieszczono luk, który był zamknięty osobną płytą. Stanowiła ona to tzw. - słabsze ogniwo, gdzie w przypadku pożaru amunicji rozprężające się gazy zrywały tę pokrywę, dzięki czemu nie przedostawała się ona do przedziału bojowego. Inspirowane to było amerykańskim prototypem nowego czołgu XM1, gdzie zostało to także zastosowane, w tym jednak, że zabezpieczono tak amunicję pierwszego, jak i drugiego rzutu, nawet tą, która została ulokowana w kadłubie.

Pod koniec pierwszej połowy lat 70. XX wieku niemiecki narodowy program czołgu podstawowego ponownie zyskał kontekst międzynarodowy. W tym czasie odżyła koncepcja uproszczenia łańcucha logistycznego najliczniejszych sił zbrojnych państw NATO. Dała ona wyraz m.in.: w porozumieniu podpisanymi w marcu 1974 roku przez Republikę Federalną Niemiec, Stany Zjednoczone Ameryki i Wielką Brytanię w prawie w sprawie przyszłego uzbrojenia czołgowego. Na mocy ustaleń niemiecka armata kalibru 120 mm, o gładkim przewodzie lufy i długości 44 kalibrów, miała wziąć udział w testach porównawczych z amerykańskim oraz brytyjskim uzbrojeniem w celu wybrania optymalnego uzbrojenia dla nowego amerykańskiego czołgu XM1. W 1978 roku niemiecka „sto dwudziestka” Rheinmetalla pokonała swoich rywali, nie dając im żadnych szans. Licencyjny wariant tej armaty o oznaczeniu M256 od 1985 roku stanowi podstawowe uzbrojenie kolejnych wersji amerykańskiego czołgu Abrams.

Dla historii Leoparda 2 większe znaczenie miało jednak porozumienie zawarte w grudniu 1974 roku a dotyczące maksymalnej standaryzacji podzespołów pomiędzy opracowywanymi w obu państwach czołgami podstawowymi. Jeden z zapisów przewidywał przeprowadzenie w niedalekiej przyszłości porównawczych testów prototypów w celu określenia, która z konstrukcji mogłaby spełnić wymagane zarówno Bundeswehry, jak i US Army.

Opierając się na tych ustaleniach oraz stale prowadzonych rozmowach strona niemiecka dojrzała szansę wprowadzenia czołgu Leoparda 2 do uzbrojenia amerykańskich sił zbrojnych. Koordynujący program koncernu Krauss-Maffei otrzymał zadania opracowywania wariantu czołgu spełniającego wymagania US Army dotyczące samych parametrów technicznych i taktycznych oraz ostatecznego pułapu ceny jednostkowej. W półtora roku powstały dwa kadłuby (PT19 oraz PT20) oraz jedna wieża (T19).

Skompletowany czołg otrzymał następujące oznaczenie – Leopard 2AV – litery w skrócie oznaczały austere version, czyli wariant uproszczony. Aby zmniejszyć koszt do akceptowalnego przez Amerykanów poziomu zdecydowano się na zrezygnowanie z licznych udogodnień, jakie zastosowano w poprzednich prototypach pierwszej generacji. Usunięto pomocniczy agregat prądotwórczy, część czujników systemu kierowania ogniem, wyrzutnię granatów odłamkowych na stropie wieży, wysuwane z niszy wieży reflektor i celownik nocny. Przyrząd dzienno-nocny dowódcy PERI R12 zastąpiono wyłącznie dziennym modelem PERI R17. Działonowemu oddano do dyspozycji przyrząd EMES-15, opracowano przez amerykański koncern Hughes. Różnił się on od EMES-13: polegał wyłącznie na dalmierzu z laserem neodymowym (Nd:YAG, który pracujący na fali długości 1,06 μm), stabilizowana była nie cała głowica, lecz wyłącznie zwierciadło wyjściowe. Stabilizacja pierwotna celownika umożliwiła rezygnację z układu wspomagającego ładowanie armaty – na czas dosłania naboju przez ładowniczego uzbrojenia było odłączane od układu stabilizacji i sprowadzane w ustalone położenie.

System kierowania ogniem Leoparda 2AV należał, podobnie jak w przypadku czołgów KPz 70 to tzw. typu dyrekcyjnego: działonowy naprowadzał na cel znak celowniczy, a komputer balistyczny wypracowywał niezbędne poprawki i sterował pracą układu naprowadzania uzbrojenia. Zgodnie z warunkami testów prototypy otrzymały gwintowane armaty kalibru 105 mm – tak jak w amerykańskim XM1. Uzbrojenie pomocnicze stanowiły trzy karabiny maszynowe MG3, kalibru 7,62 mm: jeden sprzężony z armatą, drugi przy włazie ładowniczego, trzeci wreszcie zamontowany na zdalnie sterowanym stanowisku przy luku dowódcy.

Na tle wcześniejszych wozów Leopard 2AV odznaczał się udoskonalonym pancerzem zasadniczym, który wykorzystywał osłony specjalne. Wieże otrzymały bardzo charakterystyczny, pudełkowaty kształt, który zawdzięczał zastosowaniu pionowych ścian. W porównaniu z wieżą T14 mod., układ opancerzenia zasadniczego został znacznie poprawiony, wstawiono m.in.: moduł pancerny za głowicą celownika i rozbudowano pancerz czołowy w przód, tak aby częściowo osłaniał on maskę armaty z jej boków. Zachowano ostatecznie elektrohydrauliczny układ naprowadzania uzbrojenia, ale najbardziej zagrażające dla załogi, takie jak pompa, przeniesiono do osobnego przedziału, znajdującego się w niszy wieży. Znalazł się również w niej magazyn amunicji pierwszego rzutu, który mieści 15 naboi. Przekonstruowano przód kadłuba, który osłonięto także pancerzem specjalnym.

We wrześniu 1976 roku prototyp Leoparda 2AV (PT19/T19) wziął udział w testach porównawczych z XM1 Chryslera, który sam nieco wcześniej wygrał konkurs z konkurentem, skonstruowanym przez General Motors. Do Stanów Zjednoczonych Ameryki przetransportowano również wóz PT20 (z balastem symulującym ciężar wieży), który był przeznaczony do prób jezdnych oraz samą wieżę i kadłub, które posłużyły do prób balistycznych. Amerykanie bardzo wysoko ocenili niemiecki system kierowania ogniem oraz zespół napędowy niemieckiego czołgu, który nie tylko był znacznie lepiej zaprojektowany dając bardzo dobrą mobilność maszynie, ale także będąc znacznie mniej paliwożerny oraz bardziej niezawodny od silnika turbinowego zastosowanego w XM1. Jednak uważano, że nie jest tak dobrze opancerzony jak XM1 oraz jest cenowo za drogi, dlatego nie mając już dużej perspektywy na zwycięstwo w tym konkursie, ostatecznie w styczniu 1977 roku wszystkie prototypu powróciły do kraju. Tam PT19/T19 zostały uzbrojone w „sto dwudziestki” i stały się platformą dla serii dalszych testów.

Na podstawie zdobytych doświadczeń z Leoparda 2AV Bundeswehra uznała, że czołg ten jest bardzo bliski ostatecznemu spełnieniu jej wszystkich wymagań. W 1977 roku ustalono specyfikację Leoparda 2 ostatecznie. Pozostała jeszcze tylko kwestia ostatecznego wyboru celownika dla działonowego. Wykorzystywano do tego dwie prototypowe wieże: T20 i T21. W pierwszej z nich został zamontowany celownik EMES-13A1, wersję starszego EMES-13, którego dodatkowo zamontowano dalmierz laserowy, neodymowy, w drugiej zaś zainstalowano EMES-15. Testy wykazały, że oba urządzenia mają bardzo podobne parametry, jednak amerykańskie rozwiązanie (EMES-15) było nieco tańsze. W związku z tym kupiono prawa licencyjne do produkcji krajowej celownika amerykańskiego EMES-15.

Na potrzeby ostatnich prób wojskowych niemiecka Bundeswehra zamówiła jeden kadłub oraz trzy kompletne wozy z serii przedprodukcyjnej. W porównaniu z wozami prototypowymi, dokonano w nich pewnych modyfikacji. Zmienił się kształt przedniego pancerza kadłuba, a na półkach nad gąsienicowych, na wysokości przedziału napędowego, dodano ciężkie osłony boczne. Miały one za zadanie chronić wnętrze wozu, w razie ostrzału z przedniego sektora, do 25 stopni od osi wzdłużnej. Dzięki zastosowaniu udoskonalonych wałków skrętnych, ich maksymalna wartość ugięcia wzrosła z 310 mm do ponad 350 mm. W układzie jednym wprowadzono także hydrauliczne ograniczniki ruchu wahaczy. W porównaniu ze stosowanymi wcześniej, w prototypach ogranicznikami sprężynowymi lub z tworzywa sztucznego zapewniły one poprawę komfortu w takcie jazdy w trudnym terenie. Dotychczasowy model silnika MB 873 Ka500, zastąpiono wariantem Ka501, który posiadał zwiększoną pojemność z 39,8 litra, do 47,6 litrów. Moc jednostkowa nie zwiększyła się, ale znacząco wzrosła za to jego niezawodność, zwłaszcza podczas pracy w skrajnych temperaturach. Dodatkowo już w tym czasie wybrano pierwszych producentów, partii Leopard 2. Kontrakt ten opiewał na łącznie 1800 wyprodukowanych czołgów, a powierzono to koncernom Krauss-Maffei i MaK. Z powodu prowadzonych zmian masa bojowa seryjnych Leopardów 2, wzrosła do aż 55,15 ton.

Jednocześnie kontynuowano rozmowy w sprawie harmonizacji programów narodowych. W wyniku prac grup roboczych, powstał obszerny katalog podzespołów, które mogłyby zostać dwustronnie standaryzowane. Dotyczyło to m.in.: głównego uzbrojenia i amunicji, niektórych przyrządów optycznych i elementów systemu kierowania ogniem, gąsienic, zespołu napędowego i przeniesienia mocy. Ostatecznie Niemcy zdecydowali się na zakup licencji skanera termowizyjnego, który miał zastąpić pasywną noktowizję. Urządzenie miało to zostać zintegrowane z celownikiem EMES-15. Od Amerykanów przejęto również technologię neodymowego dalmierza laserowego, o wiele bardziej niezawodnego, od wcześniej stosowanych dalmierzy rubinowych. Ponadto zgodnie z porozumieniem, w jednym Leopardzie 2 zamontowano amerykański zespół napędowy. Próby te potwierdziły bardzo wysokie zużycie paliwa przez silnik turbowałowy i rozwiązanie te zostało szybko przez Niemców odrzucone.

W październiku 1978 roku ukończono pojedynczy kadłub serii przedprodukcyjnej. W lutym 1979 roku skompletowano trzy zamówione wozy także serii przedprodukcyjnej. Po ostatecznym zakończeniu prób poligonowych, czołgi Leopard 2 uznano za gotowe do wdrożenia. 24 października 1979 roku odbyła się oficjalna ceremonia odbioru pierwszego seryjnego pojazdu i symboliczne przejęcie czołgu podstawowego Leopard 2 do służby Sił Zbrojnych Republiki Federalnej Niemiec.

Rozwój czołgu Leopard 2 [1] | edytuj kod

Leopard 2A4[1]

Leopard 2 był pierwszym produkowanym seryjnie czołgiem zachodnim, który był zaliczany do tzw. trzeciej generacji powojennej. Jego niemalże rówieśnik – amerykański czołg podstawowy M1 Abrams – został przyjęto na uzbrojenie amerykańskiej armii dopiero w 1980 roku. Jedynie radziecki czołg T-80B, który jest obecnie także zaliczany do tej generacji wszedł do służby rok wcześniej – w 1978 roku.

Pierwsza seria czołgów Leopard 2 (które zostały następnie określone jako czołgi Leopard 2A0, liczyła łącznie 380 wozów i została zbudowana w latach 1979-1980. Ponieważ uruchomienie do produkcji masowej skanerów termowizyjnych wymagało jeszcze czasu, pierwsze 200 czołgów z partii otrzymało zastępczy, pasywny system obserwacji w nocy o oznaczeniu PZB 200, do którego wchodziła przede wszystkim kamera światła szczątkowego, osłona, okablowanie oraz monitory. Podstawowe urządzenie, czyli układ optyczny luster i soczewek oraz super czuła kamera były montowane na masce armaty, nieco po lewej stronie. Tak przechwycony obraz wyświetlały dwa monitory kineskopowe, które były umieszczone na stanowiskach działonowego oraz dowódcy. Ten drugi dysponował dodatkowo możliwością obserwacji celownika z systemu EMES-15 za pośrednictwem układu optycznego, który łączył tubus celownika z przyrządem PERI R17, który był umieszczony z przodu stanowiska dowódcy. W razie jakiejkolwiek konieczności dowódca mógł przejąć kontrolę nad głównym uzbrojeniem, celując za pomocą celownika działonowego lub PERI. W związku z brakiem zamontowanych termowizorów w pierwszych wozach seryjnych, część wnęki kryjącej przyrząd EMES-15 została zakryta. Na stropie niszy wieży umieszczono maszt z czujnikiem kierunku i prędkości wiatru.

W marcu 1982 roku rozpoczęto produkcję udoskonalonego wariantu, określonego następnie jako Leopard 2A1. Najważniejszą cechą, jaka odróżniała go od poprzedniej wersji, było zastąpienie systemu PZB 200, docelowym skanerem termowizyjnym WBG-X. Urządzenie to zintegrowano z celownikiem EMES-15, dlatego też w Leopardach 2A1 odsłonięto całą szerokość wnęki urządzenia. Kolejną widoczną zmianą było podniesienie przyrządu PERI R17 o ok. 5 cm w górę, w celu poprawienia warunków obserwacji otoczenia. Wprowadzono również układ diagnostyczny systemu kierowania ogniem RPP, który był testowany wcześniej na prototypach pierwszej generacji. Stopniowo także zrezygnowano z czujnika prędkości wiatru i jego kierunku. Uznano bowiem, że te dane dotyczą tylko pomiaru wokół własnego czołgu, a nie oddają danych jakie występują wokół celu, dlatego uznano, że trwałe usunięcie sensora nie obniży prawdopodobieństwa trafienia wyznaczonego celu. Na lewą ścianę niszy wieży wprowadzono gniazdo służące do połączenia z systemem łączności wewnętrznej. Ponadto zmieniono lokalizację wlewów paliwa do czołgu, zmodyfikowano nieco osłony i układu ochronnego, chroniące przed bronią masowego rażenia i peryskopów dowódcy, żaluzje wlotu powietrza chłodzącego z przedziału napędowego, wprowadzono na stan także dłuższe liny holownicze go czołgu.

Ogółem w latach 1982-1983 wyprodukowano 750 czołgów Leopard 2A1. Wozy te powstały w dwóch partiach. Równocześnie do standardu A1 wprowadzono wszystkie wozy tzw. „serii zerowej”, które następnie przemianowano na wersję Leopard2A2. W grudniu 1984 roku ruszyła produkcja 4. serii produkcyjnej, oznaczonej jako Leopard 2A3. Tutaj najważniejszą zmianą było wprowadzenie w wozach tej specyfikacji, było zastąpienie radiostacji SEM 25, nowymi cyfrowymi urządzeniami SEM 80/90. Stacje te umożliwiły kodowanie transmisji oraz przesyłanie danych. Do końca 1985 roku zbudowano łącznie 300 wozów w wariancie A3.

Najliczniej produkowaną wersją czołgu był Leopard 2A4. Od grudnia 1985 roku do marca 1992 roku powstało łącznie 695 sztuk nowo wyprodukowanych wozów, które były tworzone w kolejnych czterech seriach produkcyjnych. Ponadto do standardu wersji A4, stopniowo wprowadzano wszystkie starsze wersje czołgów Leopard 2. Leopard 2A4 stanowiło niejako ukoronowanie rozwoju niemieckich czołgów okresu zimnej wojny. Główną zmianą w stosunku do poprzednich wersji było znaczne podniesienie poziomu ochrony. Przyrost ochrony osiągnięto nie tylko poprzez wymianę wkładów pancerza specjalistycznego, lecz również przekonfigurowanie osłony boków kadłuba (od maszyn 6. serii produkcyjnej). Wozy otrzymały również nowoczesny system przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy z gaśnicami halonowymi.

Kolejną zasadniczą różnicą z maszynami wcześniejszych wersji, było także wprowadzenie cyfrowych komputerów balistycznych, zamiast używanych dotychczas przełączników analogowych. W latach 70. i na początku lat 80. tego typu urządzenia analogowe swoimi właściwościami praktycznie nie ustępowały swoim odpowiednikom digitalnym, były natomiast znacznie od nich tańsze. Jednak ich głównym ograniczeniem, była ścisła specjalizacji oraz niewielka podatność na modyfikacje. Nie był to jednak duży problem, dopóki tylko Bundeswehra użytkowała gładkolufowe działa kalibru 120 mm, produkcji Rheinmetalla. W połowie lat 80. na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki uruchomiono produkcję seryjną czołgów podstawowych M1A1 Abrams, który został uzbrojony w tą samą armatę co Leopard 2 (produkowaną w USA na licencji). Po tym znaczącym sukcesie eksportowym, także i inne państwa zainteresowały się tego typu uzbrojeniem. Właśnie tutaj cyfrowe systemy pozwalały na aktualizację głównego oprogramowania oraz przechowywania danych o każdej amunicji oraz producentach armat gładkolufowych kalibru 120 mm. Był to ważny krok, jeżeli chodzi o standaryzację uzbrojenia głównego, używanych przez czołgi sił zbrojnych NATO. Ponadto bardzo ważną zaletą maszyn digitalnych była ich możliwość wykorzystywania w przyszłości wielkiej mocy obliczeniowej do innych zadań w wojsku, takich jak obsługa elektroniki pojazdowej (wetroniki).

W Leopardach 2A4, które należały do ostatniej, 8. serii produkcyjnej, które zbudowano już pod sam koniec Zimnej Wojny, gdzie wprowadzono układ zgrywania armaty z przyrządami celowniczymi. W jego skład wchodziło niewielkie zwierciadło, montowane w pobliżu wylotu lufy. Łącznie zbudowano zaledwie 75 maszyn tej partii produkcyjnej.

Leopard 2A5[1]

W momencie rozpadu Bloku Wschodniego i zakończenia ostatecznego Zimnej Wojny, w Niemczech trwały już prace nad udoskonaleniem czołgów podstawowych Bundeswehry. Jeszcze w 1988 roku zainicjowano „Program zwiększenia wartości bojowej” Kampfwersteigerungsprogramm (KWS). Przedsięwzięcie to miało na celu zwiększyć możliwości bojowe czołgów Leopard 2. Program, obliczony na następne kilkanaście lat, został podzielony na trzy główne etapy. W pierwszej fazie (KWS I) położono nacisk na zwiększenie siły ognia. Opracowano armatę kalibru 120 mm o dłuższej lufie oraz nową generację amunicji przeciwpancernej. W drugiej fazie (KWS II) zamierzano znacznie powiększyć przeżywalność czołgu na przyszłym polu walki oraz udoskonalić system kierowania ogniem. Najbardziej rewolucyjne były założenia trzeciej fazy programu (KWS III). Dopuszczono w niej możliwość głębokiej ingerencji w konstrukcję czołgu. Miał on posiadać całkowicie nową wieżę, z armatą kalibru 140 mm, która miała posiadać mechaniczny układ ładowania armaty.

W ramach fazy KWS III przewidywano również pełną cyfryzację systemów łączności i dowodzenia oraz wprzęgnięcie ich w sieciocentryczny system zarządzania polem walki. Prace te umożliwiły do powstania systemu IFIS. Umożliwiał on szybkie określenie własnej pozycji, obrasowując dowiązanie na monitorze. Ponadto były zbierane i nanoszone dane na temat położenia oddziałów własnych oraz sił przeciwnika. Zastosowanie tego systemu mogło pozwolić na osiągnięcie przewagi informacyjnej nad przeciwnikiem, który sam nie dysponował taką pomocą.

Do czasu zakończenia Zimnej najbardziej zaawansowaną fazą programu był KWS II. W 1989 roku skompletowano demonstrator KVT – czyli wóz do badań podzespołów. Otrzymał on nowy pancerz, wewnętrzną wykładzinę przeciwodpryskową i elektromechaniczny układ naprowadzania uzbrojenia. Zmieniono również konfigurację przyrządów optoelektronicznych. W późniejszym okresie KVT pod całkowicie nowym oznaczeniem IVT – był następnie wykorzystywany do prób systemu IFIS.

W latach 1990-1994 przeprowadzono próby kolejnym maszyn testowych, znanych jako TVM min, TVM max oraz TVM 2. Ostatecznym wynikiem było sformowanie technicznych oraz taktycznych wymagań dla „nowego” czołgu podstawowego Bundeswehry. Zasadnicza zmiana w sytuacji geopolitycznej i znaczna redukcja zagrożenia konfliktem pełnoskalowym, wpłynęła na zakres przewidywanej modernizacji. Ostateczna specyfikacja była zatem wynikiem wielu kompromisów. Najistotniejszą zmianą w stosunku do maszyn poprzednich wersji było gruntowne wzmocnienie osłony pancernej oraz częściowa eliminacja jej słabszych punktów, czyli rejonu montażu celownika działonowego oraz maski armaty. W procesie modernizacyjnym ograniczono swoje działania tylko do samej wieży, która otrzymała rozbudowane moduły pancerne, dość radykalnie zmieniając ogólną jej sylwetkę oraz wykładzinę przeciwodpryskową. Zrezygnowano przy tym z istotnego elementu KWS II, wypróbowanego na wozach serii TVM min oraz TVM max, czyli osłony stropu wieży, która miała ją chronić przed amunicją artyleryjską oraz lutniczą subamunicją przeciwpancerną. Mimo to masa samej wieży zwiększyła się znacznie, w porównaniu z Leopardem 2A4 z 17 ton, do ponad 20 ton w kolejnej wersji. W przypadku kadłuba wozu jego zmiany były niemal kosmetyczne – przekonstruowano właz kierowcy oraz wzmocniono kołpaki znajdujące się na kołach jezdnych. Ogółem masa wozu wzrosła teraz do 59,7 ton.

Wprowadzenie nowego modelu przyrządu panoramicznego PERI R17A2 spowodowało znaczący wzrost możliwości systemu kierowania ogniem. Zintegrowano w nim termowizor drugiej generacji, z matrycą skanującą, określany jako TIM. Wraz ze zmianą konfiguracji osłony przedniej wprowadzono nowy model celownika działonowego – EMES-15A2. Na liście ważniejszych modyfikacji znalazło się również zastąpienie elektrohydraulicznego układu naprowadzania uzbrojenia, na napędy całkowicie elektryczne oraz wdrożenie do obsługi hybrydowego układu nawigacji. Z tyłu kadłuba zamontowano kamerę cofania, której obraz jest wyświetlany w przedziale kierowania. Uzbrojenie przystosowano do użytkowania nowoczesnej amunicji, opracowanej w czasie programu KWS I.

Nowo zmodyfikowane wozy otrzymały nazwę Leopard 2A5. Pierwszy wóz tej serii został przekazany siłom Bundeswehry 30 listopada 1995 roku. Pierwotnie planowano aby aż 350 czołgów w wersji A4 zostało wprowadzonych do modernizacji na wersję A5. Pierwsza partia licząca 225 wozów została zmodernizowana w latach 1995-1998. Jednak już w tym czasie część wozów A4 została skierowana do konwersacji na wersję A6. Z 285 skompletowanych czołgów w wersji Leopard 2A5, wydzielono następne 160 sztuk wozów, które również zostały przezbrojone do wersji A6. Na początku XXI wieku Bundeswehra dysponowała łącznie 125 czołgami Leopard 2A5 oraz 225 Leopardami 2A6.

Leopard 2A6[1]

Różnice pomiędzy maszynami w wariancie A5, a A6 ograniczają się praktycznie do głównego uzbrojenia. W nowoczesnej wersji zastosowano armatę z lufą wydłużoną z 44 do 55 kalibrów. Została ona opracowana w czasie programu fazy KWS I. Dzięki drodze w przewodzie lufy dłużej o 1,3 m, prędkość wylotowa nowoczesnych pocisków podkalibrowych DM 53/63 wzrosła teraz z 1670 do prawie 1780 m/s. Oznacza to, że uzbrojenie Leoparda 2A6 może pokonać pancerz nieprzyjacielskiego czołgu z odległości około 1,5 km większej niż armata czołgu Leoparda 2A5, na tym samym dystansie zaś dysponuje wyraźną przewagą. Przebijalność pocisków DM 53 przy działach o długości 55 kalibrów wynosi ok. 740 mm na dystansie 2000 metrów, natomiast amunicja podkalibrowa DM 63 osiąga na tym samym dystansie ok. 810 mm.

W 2001 roku z inicjatywy państw użytkujących Leopardy 2, zaczęło kształtować swoje konstrukcje, aby przystosować je do misji stabilizacyjnych o charakterze asymetrycznym, w operacjach międzynarodowych. W ich trakcie czołgi były wykorzystywane głównie do działań patrolowych, wzmacnianie punktów kontrolnych i baz oraz typowej demonstracji siły. Najpoważniejszym zagrożeniem bojowym jakiego mogły wówczas doświadczyć załogi pojazdów były miny oraz improwizowane ładunki wybuchowe.

Eksperymenty jakie prowadzono w Niemczech, wykazały wrażliwość Leopardów 2 na wybuchy min. W rezultacie prac powstał zestaw konwersyjny, zgodnie z oficjalnymi informacjami, zapewniający odporność na detonację ładunków równoważnych 10 kg trotylu. Jego podstawową, widoczną z zewnątrz częścią, była dodatkowa płyta ekranująca dno kadłuba. Ponadto przekonstruowano niektóre wewnętrzne elementy w tym właz ewakuacyjny, pierścień ślizgowy oraz kosz wieży. Całkowicie zmieniono kadłubowy zasobnik amunicyjny armatniej. Nowy stelaż miał mniejszą pojemność – mieści teraz 22 naboje – ponieważ usunięto pięć gniazd amunicyjnych, które znajdowały się najbliżej dna kadłuba. Zamiast tego w konstrukcji znajdują się otwory, umożliwiający częściowe odkształcanie się zasobnika w przypadku deformacji płyty dennej kadłuba. Wałki skrętne, które w przypadku eksplozji pod pojazdem mogły się stać źródeł dodatkowych odłamków, zostały dodatkowo pokryte osłonami. Fotel kierowcy zastąpiono podwieszanym siedziskiem z pasami bezpieczeństwa. Zmiany spowodowały wzrost masy bojowej z porównaniu z Leopardem 2A6 z ok. 60 ton, do 62 ton modernizacji Leoparda 2A6M.

W 2003 roku, już w nowych warunkach trwającej wówczas „wojny z międzynarodowym terroryzmem”. Bundeswehra złożyła zamówienie na 70 wozów z pakietem przeciwminowym, nazywana Leopardami 2A6M. Pojazdy powstawały w wyniku modyfikacji czołgów w wersji A6 i zostały dostarczone w latach 2004 – 2008. 20 maszyn zostało wówczas wydzierżawionych przez Kanadę i wzięło czynny udział w operacji w Afganistanie.

Leopard 2A7[1]

Przyjęcie na uzbrojenie Bundeswehry na początku pierwszych lat XXI wieku czołgów Leopard 2A6 i Leopard 2A6M, zapewniło tylko niewielki wzrost potencjału bojowego, w porównaniu z wcześniejszym Leopardem 2A5. Jeszcze słabiej czołgi niemieckich sił zbrojnych, reprezentowały się na tle nowych wariantów czołgów eksportowych, które były wyposażane w m.in.: systemy zarządzania polem walki, układy klimatyzacji i pomocnicze agregaty prądotwórcze, dodatkowy pancerz z wkładami specjalnymi, nowoczesne kamery termowizyjne oraz lepsze zabezpieczenie konteneru amunicyjnego znajdującego się w kadłubie. Opracowywanie wersji rozwojowej było jednak długim przedsięwzięciem, dodatkowo przeciągniętym w wyniku ciągłych zmian koncepcji przyszłego kształtu niemieckich sił zbrojnych, a szczególnie o roli i liczebności niemieckich sił pancernych na współczesnym polu walki.

W pierwszej dekadzie XXI wieku, większość poszukiwań nowych rozwiązań koncentrowała się na dostosowaniu niemieckich czołgów podstawowych do cech konfliktów o charakterze asymetrycznych. W 2006 roku koncern Krauss-Maffei Wegmann (utworzony w 1999 roku z połączenia spółek biorących udział w programie Leopard 2; Krauss-Maffei i Wegmann), przedstawił on silnie zmodyfikowany pojazd oznaczony jako Leopard 2 PSO (skrót ten należy rozwijać jako Peace Support Operation, odwołujący się do przeznaczenia wozu do wsparcia sił pokojowych). Wprowadzone zmiany dotyczyły przede wszystkim wzmocnienia dookólnej osłony, ale także poprawy świadomości sytuacyjnej załogi wozu. Kadłub i wieża czołgu (przejęta z wersji Leopard 2A5, zatem z krótką armatą o długości 44 kalibrów), otrzymały także boczne moduły pancerne, które chroniły także niszę wieży czołgu. Zastosowano także znaną z czołgu Leopard 2A6M, dodatkową płytę pancerną, wzmacniającą dno samonośnego nadwozia. Leoparda 2 PSO wyposażono w system kamer obserwacyjnych oraz zdalnie sterowane stanowisko strzeleckie. Z przodu kadłuba umieszczono także lemiesz-pług, z tyłu telefon do komunikacji z piechotą znajdującą się za tyłem wozu. Istotną modyfikacją było zamontowanie systemu IFIS.

Pakiet zaprezentowany na demonstratorze Leopard 2 PSO zwrócił uwagę niemieckich decydentów politycznych oraz wojskowych. W 2009 roku KMW opracował więc kolejną wersję tej odmiany czołgu, określoną jako Leopard 2 PSO-VT. Tym razem bazą modyfikacji był Leopard 2A6M. Zachowano na nim większość rozwiązań z pojazdu PSO. Zauważalną różnicą było zastąpienie przyrządu PERI R17A2, urządzeniem nowej generacji PERI RTWL, z nowoczesną kamerą termowizyjną serii Attica. Rok później, w trakcie salonu Eurosatory w Paryżu, zmodyfikowany PSO-TV został oficjalnie przedstawiony jako demonstrator pakietu modernizacyjnego Leoparda 2A7+. Ciekawostką było zaprezentowanie na wozie dwóch różnych akietów opancerzenia, jednego do działania w warunkach konfliktu asymetrycznego, a drugiego podnoszącego odporność w warunkach konfliktu pełnoskalowego.

Mimo początkowych spekulacji o spodziewanym przyjęciu do uzbrojenia kilkudziesięciu wozów w konfiguracji zbliżonej do PSO-VT, Bundeswehra musiała jeszcze poczekać na nową odmianę jej czołgu podstawowego. Pierwszego Leoparda 2A7 wojsko niemieckie otrzymało dopiero w 2014 roku. W porównaniu z propozycjami przemysłu zbrojeniowego, zakres przeprowadzonych modyfikacji technicznych i taktycznych był znacznie bardziej ograniczony.

Największe zmiany wiążą się z wdrożeniem systemu IFIS. Jego terminale są montowane na stanowiskach dowódców i kierowców, a w przypadku wozów dowodzenia, także i ładowniczego. Do obsługi systemu – transmisji danych – służy dodatkowa radiostacja. Ponadto wozy wersji A7, otrzymały także nowy system łączności wewnętrznej SOTAS-IP wraz z zewnętrznym terminalem. Zwiększone zapotrzebowanie na energię elektryczną w czasie trwania bezruchu z wyłączonym silnikiem, pokrywa nowy pomocniczy agregat prądotwórczy, napędzany 2-cylindrowym silnikiem Steyr M12 o mocy 23 KM.

Leopard 2A7 otrzymał przyrząd obserwacyjno-celowniczy dowódcy PERI R17, w najnowszej wersji A3. Urządzenie wyposażono w kamerę termalną Attica oraz nowy dalmierz laserowy przestrojony z długości 1,064 μm do 1,57 μm, która uważana jest za znacznie bezpieczniejszą dla ludzkiego oka. Ze względów ekonomicznych w celowniku EMES-15, pozostawiono stary termowizor WBG-X. Nie mniej jednak można się spodziewać, że ten element zostanie wymieniony w przyszłości. W systemie kierowania ogniem oraz w samym uzbrojeniu wprowadzono modyfikacje niezbędne strzelania wielozadaniową amunicją programowalną DM11.

Pewną poprawę warunków pracy kierowcy osiągnięto dzięki zamontowaniu z przodu kadłuba dzienno-termowizyjnej kamery. Stary wyświetlacz kineskopowy zamieniono na monitor ciekłokrystaliczny, pozostawiono jednak używaną dotychczas kamerę cofania w trybie wyłącznie dziennym. W zakres modernizacji wchodzi pakiet ochrony przeciwminowej z wariantu Leoparda 2A6M. Skala opancerzenia zasadniczego nie uległa zmianie, ograniczono się tutaj do wymiany głównych wkładów opancerzenia na nowszej generacji. Zmodyfikowano zaczepy na półkach nadgąsienicowych, by w przyszłości mogły posłużyć do montowania nowych ekranów bocznych. We wnętrzu przedziału bojowego zamontowano udoskonalony układ przeciwpożarowy oraz przeciwwybuchowy. Przeżywalność Leoparda 2A7 na polu walki podnosi możliwość zastosowania wielozakresowego pokrycia maskującego Saab Barracuda.

Masa bojowa Leoparda 2A7 wzrosła do ok. 64 ton. Jest to obecnie poziom rekordowy dla czołgów używanych przez niemiecką Bundeswehrę. Nie mniej jednak i tym razem nie zdecydowano się na wprowadzenie modyfikacji zespołu napędowego, mimo że odpowiednie rozwiązania są gotowe od wielu lat. Jest nim tzw. Euro Power-Pack, który złożony jest z silnika MTU MB 883 – należącego do nowej serii 880 – zblokowanego z układem przeniesienia mocy Renk HSWL 295TM. Nowy zespół napędowy cechuje bardzo zwarta konstrukcja. Jest on o ponad metr krótszy i blisko jedną tonę lżejszy od dotychczasowego zespołu napędowego. Dysponuje on podobną mocą i charakteryzuje się mniejszym zużyciem paliwa. Zespół ten z powodzeniem testowano na drugim demonstratorze Leoparda 2A6EX, stanowiącego propozycję eksportową. Kadłub z Euro Power-Packiem został następnie wykorzystany w Leopardzie 2 PSO. Wykorzystanie tego zespołu napędowego wymaga jednak głębokiej ingerencji w konstrukcję przedziału napędowego, dlatego jak dotąd ani Bundeswehra, ani inni użytkownicy niemieckich czołgów nie zdecydowali się na jego zastosowanie.

Dane techniczne | edytuj kod

(*) Liczby przed znakiem „/” oznaczają odporność przeciwko pociskom kinetycznym, a po znaku „/” przeciwko pociskom kumulacyjnym.

Użytkownicy | edytuj kod

Użytkownicy czołgu Leopard 2

Eksploatacja | edytuj kod

Polska | edytuj kod

Pozyskanie | edytuj kod

Pierwsza partia czołgów Leopard 2 w wariancie A4 trafiła do Wojska Polskiego z nadwyżek Bundeswehry między sierpniem 2002 a czerwcem 2003 roku[37][38]. Partia obejmowała dostawę czołgów wyprodukowanych w latach 1985–1987 (6 wyprodukowanych w 1985 roku, 96 w 1986 i 26 w 1987 roku) wraz z innym sprzętem, jak: 10 wozów zabezpieczenia technicznego (ciągników pancernych) Bergepanzer 2, 35 transporterów opancerzonych na podwoziach M113 M577 (13 M113 i 6 M577 jako wozy dowodzenia, 16 M113G2 ewakuacji medycznej)[39], a także 6 zestawów do transportu czołgów, 91 ciężarówek średniej ładowności (Mercedes MB 250), 29 ciężarówek małej ładowności (Mercedes Unimog DB U-1300L), 25 samochodów osobowo-terenowych (Mercedes MB290G), mosty towarzyszące Biber na podwoziach Leoparda I, zestawy do ewakuacji ciężkiego sprzętu (Faun SLT 50-2 Elefant) przekazane zostały przez Republikę Federalną Niemiec po kosztach transportu i rozkonserwowania – około 90 mln zł. Czołgi trafiły do 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie, gdzie zastąpiły polskie czołgi drugiej generacji – PT-91 Twardy[40].

22 listopada 2013 podpisano umowę, na mocy której z nadwyżek Bundeswehry zamówionych zostało kolejnych 119 używanych czołgów Leopard 2 (14 w wersji A4 i 105 w wersji A5)[37][41]. Wozy wraz innym sprzętem, jak 18 wozów zabezpieczenia technicznego (ciągników pancernych) Bergepanzer 2 oraz 120 ciężarówek średniej ładowności (Mercedes DB 1017A), 40 ciężarówek małej ładowności (Mercedes Unimog DB U-1300L) i 40 samochodów osobowo-terenowych (Mercedes MB 250 GD Wolf) oraz uniwersalnymi karabinami maszynowymi (Rheinmetall MG 3 i MG 3A1 oba kaliber 7,62 mm[42]) i radiostacjami, które były na wyposażeniu niemieckich czołgów, zestawami do pokonywania głębokich przeszkód wodnych i laserowymi symulatorami strzelań typu AGDUS do czołgu Leopard 2A5 miały kosztować ok. 780 mln zł (ok. 180 mln euro)[40][43]. Pierwszych 11 czołgów wersji A5 dotarło do Żagania 16 maja 2014, gdzie trafiły na wyposażenie 34. Brygady Kawalerii Pancernej[44][45][46][47]. Ostatnie parta z zamówionych czołgów Leopard 2 w wersji A5 dotarła do Żagania 30 listopada 2015[48][49].

W grudniu 2012 roku na uzbrojenie przyjęto opracowane w Polsce w ZM Mesko naboje odłamkowo-burzące, których pierwszą partię 1500 sztuk zakupiono w 2013 roku[50].

Modernizacja | edytuj kod

Na początku 2013 roku rozpoczęto dialog techniczny, będący wstępem do modernizacji 128 Leopardów 2 A4[51]. Wraz z zakupem i dostarczeniem kolejnych czołgów, dialogiem objęto planowaną modernizację 142 czołgów typu 2A4[40] do standardu Leopard 2PL[52] Plany modernizacyjne wersji 2A4 nie przewidują jednoczesnej modernizacji wersji 2A5 do wspólnego poziomu modernizacyjnego[53]. Według pierwotnych założeń, planowana modernizacja ma zostać zrealizowana do 29 listopada 2019[54][55].

W ramach planowanej modernizacji przewidywana była:

  • modernizacja systemu obserwacyjno-celowniczego,
  • wzmocnienie opancerzenia, w tym wymiana zintegrowanych modułów opancerzenia wieży, instalacja mat przeciwodłamkowych,
  • wymiana systemu stabilizacji uzbrojenia z hydraulicznego na elektryczny,
  • modernizacja systemu kierowania ogniem, który pozwoli stosować dwa rodzaje pocisków,
  • instalacja zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia,
  • wzmocnienie zawieszenia i elementów układu napędowego,
  • montaż polskiej elektroniki pojazdowej (system przeciwpożarowy, system kierowania ogniem, środki łączności, system BMS)[55][56].

Pierwotnie oferty modernizacji czołgów złożyło trzech oferentów: konsorcjum Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne z Poznania i Wojskowymi Zakładami Łączności Nr 2 z Czernicy we współpracy z koncernem Rheinmetall Landsysteme GmbH, konsorcjum Zakłady Mechaniczne Bumar Łabędy, OBRUM Gliwice i Polski Holding Obronny, a także PCO S.A. wraz z tureckim Aselsan Elektronik[55]. MON podjęło rozmowy wyłącznie z konsorcjum Polskiego Holdingu Obronnego z liderem ZM Bumar Łabędy (utworzonym jeszcze przed wejściem gliwickiej spółki w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej)[57]. W wyniku przeprowadzonego audytu przeprowadzanego przez Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych ZM Bumar-Łabędy nie uzyskał potwierdzenia posiadania zdolności do realizacji kompleksowych przeglądów technicznych na poziomie F6 i remontów 46 pojazdów Leopard 2A4 (stosowne potwierdzenie ww. zdolności uzyskały natomiast Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne z Poznania). W związku z powyższym, oferta złożona przez polski przemysł obronny nie uzyskała pozytywnej oceny MON[58][57].

17 lutego 2015 MON poinformowało o odrzuceniu złożonych ofert i zakończeniu postępowania bez wskazania wykonawcy. Decyzja MON była spowodowana przez „braki formalne i merytoryczne oraz zbyt niski poziom polonizacji”. „Nowa propozycja w zakresie modernizacji czołgów ma być przygotowana przez podmiot, który zostanie wskazany przez władze Polskiej Grupy Zbrojeniowej”, powstałej w efekcie konsolidacji przemysłu obronnego. Przewidywany termin zakończenia prac szacowany jest na koniec 2020.[59]

W czerwcu 2015 MON poinformowało o rozpoczęciu kolejnego postępowania negocjacyjnego na modernizację czołgów Leopard 2A4. Do negocjacji zaproszono wspólnie Polską Grupę Zbrojeniową oraz ZM Bumar Łabędy. Harmonogram i termin prac będzie ustalony z wyłonionym wykonawcą[60]. 1 października 2015 MON potwierdził otrzymanie nowych ofert od: niem. Krauss-Maffei Wegmann (KMW) (producent czołgu Leopard 2), niem. Rheinmetall (posiadające prawa modernizacji czołgu Leopard 2 MBT Revolution[61]) i tur. ASELSAN Elektronik (posiadające prawa do modernizacji czołgu Leopard 2 NG i własnego czołgu Altay)[52]. Wyłoniona firma we współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową i z zakładem Bumarem Łabędy (członek PGZ) ma zostać wyłoniona w październiku 2015. Prototyp maszyny Leoparda 2PL ma powstać w 2016[52].

Według doniesień prasowych, pakiet modułowej modernizacji zaprezentowanej przez Rheinmetall Defence umożliwia na potencjalne:

  • poprawę systemu ochrony wnętrza, w tym pasywne i aktywne systemy ochrony pojazdowej,
  • wzrost siły ognia dzięki zmianie amunicji, napędów armaty i wymianę armaty L44 na L55,
  • poprawę świadomości sytuacyjnej załogi czołgu i jego włączenie do sieciocentrycznego pola walki,
  • zmiany w układzie napędowym i jezdnym,
  • poprawę i komfortu pracy załogi, poprzez m.in. zastosowanie pomocniczej jednostki napędowej i systemu diagnostycznego,
  • zastosowanie systemów zobrazowania termalnego trzeciej generacji[62][63][64].

W prasie pojawiły się również doniesienia, że o współudział w modernizacji czołgów mają się również ubiegać Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne z Poznania[65], posiadające potencjał do serwisowania i modernizacji silników MB 873Ka koncernu MTU GmbH, wykorzystywanych przez czołgi Leopard 2A4/2A5[66]. Niemniej, planowany zakres modernizacji ulega zmianom, co do założeń przez co proces jest przesuwany w czasie. Problematyczny jest również brak możliwości przeprowadzenia modernizacji samodzielnie przez polskie przedsiębiorstw, co wynika z:

  • „braku wymaganej dokumentacji i odpowiednich technologii;
  • ograniczeń związanych z prawami firm niemieckich wobec czołgów;
  • uwarunkowań, na jakie się zgodziliśmy przystępując do klubu „LeoBen” (jego członkowie aprobują wybrane rozwiązania modernizacyjne – głównie podmiotów niemieckich)”[67].

W grudnia 2015 r. Inspektorat Uzbrojenia MON poinformował, że do końca roku planuje podpisać umowę na modernizację wszystkich 142 czołgów Leopard 2 w wersji A4[68]. Jednocześnie, stwierdzono, że ostateczny zakres proponowanej modernizacji nie został ujawniony, informując jedynie, że liczba zmian będzie większa niż w pierwotnej specyfikacji. Zakończenie programu przewidziano na lata 2019–2020[69].

28 grudnia 2015 został podpisany kontrakt na modernizację 128 z 142 czołgów Leopard 2A4 użytkowanych w Siłach Zbrojnych RP. Tym samym odrzucono pozostałe oferty – wariantową niemieckiego KMW (dwie opcje modernizacji) i tureckiego Aselsana. Wartość kontraktu wynosi 2,415 mld PLN, bez kosztów przeglądu i remontów oraz bez kosztów stworzenia na terenie Polski magazynu części. W ramach kontraktu podpisano dwie umowy – ma modernizację pojazdów oraz na ich serwisowanie. Sygnatariuszami umowy modernizacyjnej są: Inspektorat Uzbrojenia MON, Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. i Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy S.A. Drugą umowę sygnowały Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy S.A. i Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. z Poznania. Umowa ma być realizowana przez konsorcjum w skład którego wejdą również: koncern Rheinmetall, Przemysłowym Centrum Optyki S.A. (kamery termowizyjne), Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A., Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych OBRUM Sp. z o.o. oraz Rosomak S.A., a także. Przewidywany termin modernizacji pierwszego pojazdu wynosi dwa lata. Cały kontrakt ma się odbyć do 2020. W 2021 ma zostać podjęta decyzja o ewentualnym objęciem aneksem do umowy modernizacyjnej pozostałych 14 pojazdów w wersji 2A4. Modernizacja nie będzie bazować na pakiecie MBT Revolution. Jednocześnie ogłoszono rezygnację z członkostwa w klubie LeoBen oraz zrealizowanie w samodzielnego procesu certyfikowania wykorzystanych rozwiązań. Stworzenie na terenie Polski docelowego magazynu części będzie przedmiotem odrębnej umowy[70][71][72][73].

Modernizacja obejmuje:

  • wzmocnienie opancerzenia przodu wieży opancerzeniem modułowym firma IBD Deisenroth Engineering (Rosomak S.A.)
  • wymiana hydraulicznego napędu wieży na elektroniczny (ZM Tarnów S.A.)
  • montaż systemów zobrazowania termalnego – kamer termowizyjnych oraz ich integracja z systemami pokładowymi (dwóch dla systemów obserwacji kierowcy oraz dwóch dla systemów celowniczych dowódcy i działowego) (PCO S.A.)
  • modernizację armaty 120 mm, w celu dostosowania do amunicji DM11 i DM63, z zachowaniem lufy o długości 44 kalibrów
  • montaż pokładowego generatora APU[74][70]
  • montaż nowych systemów przeciwpożarowych i przeciwwybuchowych[75]

Proces modernizacji będzie poprzedzony przeglądami i remontem pojazdów w zakresie układów jezdnych i napędowych na poziomie F6 (OBRUM Sp. z o.o. w Gliwicach i WZM S.A. z Poznania). Szacowany koszt remontów pojazdów porównywalny jest z kosztem ich modernizacji[74]. Ich wielkość uzależniona jest od rzeczywistych stanów zużycia pojazdów i ich systemów[70][75][76].

W ramach umowy zmodernizowany ma być również system szkoleniowy. Zlecono opracowanie i wdrożenie modernizacji symulatorów i trenażerów do standardu 2PL (OBRUM Sp. z o.o.) oraz stworzenie zapasu części zamiennych obejmujących roczny okres eksploatacji[75].

W czerwcu 2018 podpisano aneks do umowy modernizacyjnej, w ramach którego za kwotę około 300 mln zł rozszerzono przedmiot i zakres umowy o 14 dodatkowych wozów, a także dodano dodatkowe (nie określone jeszcze publicznie) funkcjonalności we wszystkich modernizowanych czołgach[77][78]. W grudniu 2018 ogłoszono negocjacje dotyczące kolejnego aneksu, w ramach którego za kwotę około 400 mln zł mają być przeprowadzone naprawy wynikowe elementów, które nie zostały objęte modernizacją (zależnych od ich użycia), a także dostarczone części urządzeń specjalnych[78].

Szkolenie | edytuj kod

Na początku 2014 ogłoszona została umowa, na mocy której MON zakupi od KMW za ok. 12,13 mln zł 2 wozy szkolenia kierowców (trenażery) Leopard 2-NJ (Fahrschulpanzer Leopard 2), przeznaczone do szkolenia początkowego i doskonalącego kierowców czołgów Leopard 2A4. Wozy te zostaną przebudowane specjalnie dla Polski przez KMW z używanych czołgów Leopard 2 i trafią do Ośrodka Szkolenia Leopard (OSL) w Świętoszowie[79][80]. Na wyposażeniu OSL znajdują się symulatory/trenażery strzelań ASPT i wieży czołgu AAT do szkolenia ogniowego załóg czołgów Leopard 2A4. Na symulatorach szkolą się dowódcy, działonowi, ładowniczowie[81][67]. Ośrodek posiada również symulator walki plutonu czołgów AGPT[67].

Inspektorat Uzbrojenia MON prowadzi postępowanie mające na celu pozyskanie 3 symulatorów/trenażerów dla kierowcy czołgu Leopard 2A4[82].

Użycie bojowe | edytuj kod

Od października 2007 pluton trzech duńskich zmodernizowanych Leopardów 2A5 był używany podczas operacji w Afganistanie, głównie w dolinie rzeki Helmand w prowincji Helmand[20]. Rezultaty ich użycia były bardzo wysoko oceniane; czołgi te wspierały siły brytyjsko-duńskie w walkach z bojownikami i przetrwały po kilkadziesiąt prób ataków z różnych broni[20]. Specjalnie dla potrzeb kontyngentu w Afganistanie także Kanada przejęła 100 czołgów Leopard 2[20].

W grudniu 2016 roku w rejonie syryjskiego miasta Al-Bab armia turecka utraciła w starciach z DAESH około 10 Leopardów 2A4 z ok. 50 użytych w tym rejonie. Turcy oficjalnie nie potwierdzili tych strat. Czołgi zostały zniszczone przez ppk Kornet (6), pozostałe przez ppk TOW-2 oraz IED. Na straty wpłynęły liczne błędy taktyczne – większość czołgów została trafiona w tył lub w bok z niewielkich odległości[83].

Następca | edytuj kod

W maju 2015 opublikowana została informacja o planowanym rozpoczęciu prac studyjnych nad opracowaniem projektu następcy Leoparda 2, realizowane we współpracy z Francją. Według doniesień prasowych „niemieccy parlamentarzyści zarekomendowali resortowi obrony rozpoczęcie projektu rozwojowego czołgu, oznaczonego jako Leopard 3[84]. 29 lipca 2015 w Paryżu została podpisana umowa tworząca joint venture z równym podziałem pomiędzy KMW i Nexter Systems. Połączenie producentów oznacza początek prac nad nowym czołgiem podstawowym, następcy czołgów Leopard 2 i Leclerc[85]. Drugim potencjalnym następcą Leoparda 2 jest Main Ground Combat System opracowywany przez Rheinmetall Landsysteme[86].

Inne pojazdy na podwoziu Leopard 2 | edytuj kod

  • wóz szkolenia kierowców Fahrschulpanzer (Leopard 2-NJ)
  • Wóz zabezpieczenia technicznego Bergepanzer 3 (BPz3, Bergepanzer Büffel)
  • samobieżna haubicoarmata Panzerhaubitze 2000 (PzH 2000)
  • opancerzony wóz saperski Pionierpanzer Kodiak (PiPz 3)
  • prototypowy most czołgowy Panzerschnellbrücke 2 (PSB)
  • prototypowy most czołgowy Panzerschnellbrücke Leguan (Leopard 2L)

Przypisy | edytuj kod

  1. a b c d e f g h PawełP. Przeżdziecki PawełP., Wozy Bojowe Świata Leopard 2, 22 kwietnia 2019 .
  2. a b Juliusz Sabak, Maciej Szopa: Leopard 2A5PL – potrzebna modernizacja po polsku. Defence24.pl, 2014-05-20.
  3. a b c Jakub Palowski: Bitwa pancerna – jak mogłaby wyglądać dzisiaj?. Defence24.pl, 2014-05-10.
  4. mjr Krzysztof Kacperek/11 LDKPanc: Czołgiści szkolą się na nowej wersji Leopardów. Defence24.pl, 2014-07-11.
  5. Zawodne Pz 87WE. altair.com.pl, 2009-09-01.
  6. Szwajcaria zamawia mosty towarzyszące. altair.com.pl, 2015-01-15.
  7. Thomas Wiegold: Künftig noch 225 Leos bei der Bundeswehr (niem.). 2011-10-18. [dostęp 2014-11-28].
  8. Jakub Palowski: Pierwsze Leopardy 2A7 dla Bundeswehry. Powstanie holendersko-niemiecka jednostka pancerna?. Defence24.pl, 2014-12-12.
  9. Leopard 2A7 w Kielcach [FOTO. Defence24.pl, 2015-09-03.
  10. Jakub Palowski: 100 dodatkowych Leopardów dla Bundeswehry. Defence24.pl, 2015-04-10.
  11. Jakub Palowski: Grecja kupuje amunicję do Leopardów 2. Defence24.pl, 2014-08-19.
  12. Marcin Gawęda: Czołg Altay. Narodowy projekt pancerny Turcji. Defence24.pl, 2015-06-08.
  13. Paweł Behrendt: Rosną straty tureckich Leopardów. konflikty.pl, 12 stycznia 2017. [dostęp 16 lutego 2017].
  14. Spain Finalizes Buy of 108 Leopard 2A4 Tanks - defenseindustrydaily.com
  15. Mniejsza armia Szwecji?. altair.com.pl, 2009-01-27.
  16. Mosty towarzyszące dla Szwecji. altair.com.pl, 2014-07-08.
  17. Chile odebrało pierwsze Leopardy 2A4. altair.com.pl, 2007-11-29.
  18. Finlandia kupuje sto holenderskich Leopardów. Defence24.pl, 2014-01-15.
  19. Jakub Palowski: Holenderskie Leopardy 2A6 trafiły do Finlandii. Defence24.pl, 2015-05-15.
  20. a b c d Wojciech Łuczak, Pancerz przede wszystkim, „Raport-WTO” nr 03/2011, s.5-8
  21. Norwegia się zbroi. altair.com.pl, 2015-05-13.
  22. AM: Plany wzmocnienia norweskiej armii. Defence24.pl, 2015-04-27.
  23. Dania wybiera misje zagraniczne. altair.com.pl, 2009-09-21.
  24. Juliusz Sabak: Leopardy wyjechały z Afganistanu. Defence24.pl, 2014-05-12.
  25. Juliusz Sabak: Indonezja odebrała pierwsze niemieckie Leopardy i Mardery. Defence24.pl, 2013-09-27.
  26. Niemieckie wozy bojowe dla Indonezji. altair.com.pl, 2013-05-08.
  27. Niemcy modernizują indonezyjskie Leopardy. Defence24.pl, 2014-05-01.
  28. Holenderskie cięcia. altair.com.pl, 2009-09-16.
  29. Holendrzy bez Leopardów. altair.com.pl, 2011-04-08.
  30. Jakub Palowski: Holenderskie Leopardy na sprzedaż. Defence24.pl, 2015-02-16.
  31. Holandia sprzedała Leopardy. altair.com.pl, 2014-01-14.
  32. Holandia przywraca wojska pancerne. Kolejna brygada pod dowództwem Niemiec. Defence24.pl, 2015-09-17.
  33. Niemiecka broń za 2,5 mld USD dla Kataru. altair.com.pl, 2013-04-20.
  34. Jakub Palowski: Leopardy jadą do Kataru. Niemcy zwiększają eksport uzbrojenia. Defence24.pl, 2015-10-26.
  35. Leopardy dla Kataru?. altair.com.pl, 2012-07-30.
  36. ŁP: Katar chce niemieckich czołgów. Defence24.pl, 2012-07-31.
  37. a b Polskie wojsko wzmacnia pancerną pięść. Dwa razy więcej Leopardów (pol.). TVN24.pl, 2013-03-05. [dostęp 2013-03-05].
  38. Mariusz Cielma, Andrzej Kiński: Leopardy do modernizacji! (pol.). W: Nowa Technika Wojskowa [on-line]. Magnum-X. [dostęp 2013-03-08].
  39. Radosław Szewczyk. M113 w Świętoszowie. „Raport-WTO”. 09/2003, s. 56, 2003. Warszawa: Agencja Lotnicza Altair Sp. z o.o.. ISSN 1429-270X (pol.). 
  40. a b c Krzysztof Wilewski: Pancerne drapieżniki. polska-zbrojna.pl, 2015-10-17.
  41. Anna Dąbrowska: Polska kupiła kolejne Leopardy. polska-zbrojna.pl, 2013-11-22.
  42. Remigiusz Wilk: RAPORT WTO – 09/2014 – KARABINY JESZCZE STARSZE NIŻ LEOPARDY. altair.com.pl.
  43. Krzysztof Wilewski: Resort obrony kupił nie tylko Leopardy. polska-zbrojna.pl, 2013-11-23.
  44. Nowa partia Leopardów trafi do Żagania. Defence24.pl, 2014-01-27.
  45. Jakub Palowski: Leopardy 2A5 już w Żaganiu. Defence24.pl, 2014-05-16.
  46. Bogusław Politowski: Leopardy 2A5 są już w Żaganiu. polska-zbrojna.pl, 2014-05-16.
  47. Kolejne Leopardy dla Polski. Defence24.pl, 2014-10-14.
  48. Jakub Palowski: = Ostatnie Leopardy dotarły do Żagania [FOTO. Defence.pl, 2015-11-30.
  49. Magdalena Kowalska-Sendek: Leopardy zaparkowały w Żaganiu. polska-zbrojna.pl, 2015-12-01.
  50. Jakub Palowski, Czołgowa amunicja odłamkowo-burząca kalibru 120 mm dla Wojska Polskiego, "Nowa Technika Wojskowa" nr 9/2014, s.8
  51. AD, WR: Pierwsze polskie czołgi Leopard idą do remontu. polska-zbrojna.pl, 2013-11-21.
  52. a b c Juliusz Sabak: Prototyp Leoparda 2PL w 2016 roku. Defence24.pl, 2015-10-01.
  53. Juliusz Sabak, Jędrzej Graf: Kolejne używane Leopardy dla polskiej armii. Defence24.pl, 2013-11-22.
  54. Maksymilian Dura: Inspektorat Uzbrojenia: początek procesu modernizacji „polskich” Leopardów. Defence24.pl, 2013-10-31.
  55. a b c Trzech konkurentów walczy o modernizację polskich Leopardów. Defence24.pl, 2013-12-12.
  56. JT, TVP Info: Z Leopardami Polska jest bezpieczniejsza. polska-zbrojna.pl, 2014-05-22.
  57. a b Juliusz Sabak, Jędrzej Graf: Gry wojenne wokół Leopardów. Modernizacja bez udziału polskiego przemysłu?. Defence24.pl, 2015-01-15.
  58. Juliusz Sabak: MON krytycznie o ofercie modernizacji Leopardów. Defence24.pl, 2015-01-30.
  59. MON odrzucił ofertę Bumaru-Łabędy ws. modernizacji Leopardów. Nowa propozycja PGZ. Defence24.pl, 2015-02-17.
  60. Jakub Palowski: MON rozpoczyna negocjacje ws. Leopardów. Umowa jesienią. Defence24.pl, 2015-06-11.
  61. Marek Dąbrowski: Pancerna rewolucja dla polskich Leopardów. Defence24.pl, 2015-12-27.
  62. XX MSPO - nieunikniona modernizacja Leopardów. Defence24.pl, 2012-09-05.
  63. KT: MBT Revolution – modułowa modernizacja Leoparda 2A4. Defence24.pl, 2012-09-14.
  64. Jacek Raubo: Rheinmetall o modernizacji Leopardów: Nasza propozycja to współpraca. Defence24.pl, 2015-09-10.
  65. Jakub Palowski: Umowa ws. Leopardów „planowana do końca roku”. Opozycja wskazuje lidera konsorcjum. Defence24.pl, 2015-10-19.
  66. Jakub Palowski: Poznańskie centrum nabiera kształtów. Defence24.pl, 2015-05-12.
  67. a b c Jak efektywnie wykorzystać sprzęt pancerny? „Brak możliwości samodzielnej modernizacji Leopardów”. Defence24.pl, 2015-11-21.
  68. Jakub Palowski: Umowa ws. Leopardów jeszcze w tym roku. Modernizacja z udziałem Poznania. Defence24.pl.
  69. Leopardy jeszcze w 2015?. altair.com.pl, 2015-12-01.
  70. a b c Podpisana umowa na modernizację Leopardów. altair.com.pl, 2015-12-28.
  71. MC: Leopardy zaklepane. http://dziennikzbrojny.pl/,+2015-12-28.
  72. Anna Dąbrowska: polska-zbrojna.pl. polska-zbrojna.pl, 2015-12-28.
  73. Modernizacja Leopardów za 2 mld zł. Umowa PGZ i MON. Defence24.pl, 2015-12-28.
  74. a b Rheinmetall w modernizacji Leopardów 2A4. altair.com.pl, 2015-12-27.
  75. a b c Juliusz Sabak: Leopard 2PL: wkład polskiego przemysłu w program modernizacji czołgu. Defence24.pl, 2015-12-29.
  76. Jakub Palowski: Poznań wesprze polskie Leopardy 2A5. Centrum Zespołów Napędowych rośnie w siłę. Defence24.pl, 2016-01-16.
  77. JakubJ. Palowski JakubJ., Więcej Leopardów do modernizacji. Podpisano aneks [News Defence24.pl], Defence24, 13 lipca 2018 [dostęp 2018-07-13]  (pol.).
  78. a b JakubJ. Palowski JakubJ., Kolejny aneks na modernizację Leopardów. Kontrakt przekroczy 3 mld zł? - Defence24, www.defence24.pl, 6 grudnia 2018 [dostęp 2018-12-07] .
  79. Juliusz Sabak: Dwa szkolne Leopardy dla armii. Defence24.pl, 2014-01-31.
  80. KWM dostarczy WP dwa Leopardy-NJ. altair.com.pl, 2014-01-29.
  81. 10BKPanc: Załogi Leopardów na symulatorach. Defence24.pl, 2014-08-27.
  82. Juliusz Sabak: Wojsko poszukuje symulatorów Leopardów. Defence24.pl, 2014-09-11.
  83. JakubJ. Palowski JakubJ., Tureckie Leopardy ofiarami ISIS, Defence24, 16 stycznia 2017 [dostęp 2018-07-29]  (pol.).
  84. Jakub Palowski: Niemcy: Prace nad Leopardem 3 już w tym roku. Defence24.pl, 2015-05-22.
  85. Artur Marciniak: Nowy zbrojeniowy gigant w Europie. Połączenie KMW i Nexter Systems. Defence24.pl, 2015-07-29.
  86. Piotr Zbies: Main Ground Combat System: następca (polskich) Leopardów?. konflikty.pl, 18 sierpnia 2017. [dostęp 20 sierpnia 2017].

Bibliografia | edytuj kod

Kontrola autorytatywna (vehicle family):
Na podstawie artykułu: "Leopard 2" pochodzącego z Wikipedii
OryginałEdytujHistoria i autorzy